Zamknięty Temat
Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Temat: re: Troche o grabkach i łopatce

  1. Zarejestrowany
    12-02-2006
    Skąd
    z innej bajki :)
    Postów
    609
    Podziękował/a
    5
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła Reputacji
    1

    re: Troche o grabkach i łopatce

    facebook
    Cytat Napisał boadicea Zobacz post
    Posłużę się swoimi dwoma postami stad: http://www.ezoforum.pl/archiwum-i-sm...html#post37949 i z watku moderatorskiego.
    To, co napisała Bajka to zwykłe świństwo jest i tyle. Na temat pracy Anety (czy moderatorskiej, czy interpretatorskiej) po prostu NIE MA PRAWA sie wypowiadac tak autorytarnie. O tym jaki ma stosunek do forumowiczów swiadczy jej praca i pochwały, które dają jej forumowicze, o jej pracy moderatorskiej może się wypowiedzieć Marcin i ja - jestesmy tutaj stale i od poczatku jej moderowania, a o pracy jako interpretator - Aga i kaffka.

    Ale nie to jest powodem mojego odejścia. Post Bajki pojawił się po 23 wczorajszego dnia. Zaraz pozniej Anetka pożegnała sie z forum na moderatorskim. Czekałam 24 godziny na jakąś reakcję. Poza klasycznymi tekstami i grzecznosciowymi formułkami NIKT nic nie zrobił. Na post bajki otwarcie zareagowałam tylko ja. No ale ja jestem w tej, jak to zostało nazwane? Piaskownicy? No więc zabieram swoje grabki i łopatkę. Mam dość tych przepychanek i tyle. Aneta spędziła na forum godziny, była pierwszym aktywnym moderatorem od niemal 1,5 roku, codziennie interpretującyjm i moderującym, a teraz, gdy pluje sie jej w twarz nikt nie tylko nie poda chusteczki - ale nawet nie zareaguje. I nie chodzi mi w żadnym wypadku o wielka kampanię, a o jakakolwiek reakcje - czy protestu, czy nawet poparcia. Ot jakby rozmowa była o pogodzie, wczorajszym obiedzie, czy o wczorajszym wystapieniu premiera (chociaz to ostatnie wywołałoby chyba wieksza reakcje).
    Wiem, ze w moim przypadku bedzie podobnie. Poza Agą nie zareaguje nikt. Nie rozpaczam, nie wyrywam włosów, ani tym bardziej nie zamierzam tworzyc żadnej sceny (watek ma charakter zamkniety i prosze o uszanowanie tego i nieodpisywanie w nim mimo że moderatorzy mają te uprawnienia). To nie jest poczatek nowego tematu - to jedynie komunikat otwarty. Zdaje sobie doskonale sprawe z tego, ze nie ma ludzi niezastapionych. Jeśli mam się zmuszac do wchodzenia na forum i łapać się, ze albo nie mam nic do napisania, albo nie mam ochoty tego pisać - wole zrezygnować. Częśc z Was nawet ucieszy moje odejscie, czesc odetchnie z ulga. W koncu zostały rzucone postulaty. Jestem leniwa i nie lubie pływać pod prąd, w dodatku - bezwzględnie lojalna. Z osobami, z którymi związałam się osobiscie pozostane w stalym kontakcie - zarówno forumowym na Halsztuku jak i GG, czy telefonicznym.
    Wprawdzie Cead Mile Failte nie jest odpowiednim pożegnaniem (przypuszczalnie dlatego, ze w Irlandii stosuje sie go jako powitanie ;), ale zawsze stanowilo moj znak rozpoznawczy, a teraz widzicie je po raz ostatni.
    Zarzuty bez mozliwosci odpowiedzenia na nie? Nawet jak odchodzisz, nie możesz znieść, ze ostatnie słowo nie bedzie należało do Ciebie? Swoje posty potrafisz zacytować, a moich z rzekomymi zarzutami wobec pracy Anety nie? Moze dlatego ze ich poprostu nie ma! Nie podobał mi sie Wasz stosunek do współforumowiczów, tych spoza Waszego kregu, potrafiłam o tym powiedziec otwarcie,( zresztą na PW przyznałaś mi rację) a nie za plecami, Waszym jedynym argumentem za utrzymaniem jedynego słusznego ładu i utrzymaniem pozycji moderatorów, bez dopuszczenia kogokolwiek innego, były wciąz przypominane zasługi i przepracowanie, łacznie z utrata zdrowia czyli wzroku przez Ciebie. Czy tego nie miałam prawa nazwac despotyzmem? A na koniec chamsko-histeryczne zachowanie Anety, dziecka któremu ktos chce odebrac władzę, jak juz wspominasz Age, to ona równiez na to zareagowała. I tylko dlatego, zgłosiłam wniosek o odebranie jej praw moderatorskich.
    Nigdy i nigdzie nie napisałam zadnej krytyki Waszych zdolnosci interpretatorskich i Waszego wkladu w rozwój forum - przypisywanie mi takiego kłamstwa to jest dopiero świństwo

    __________________
    Ostatnio edytowane przez bajka ; 17-07-2008 o 21:26
    Każdej nocy jest ktoś, kto myśli o Tobie przed snem...
    "Powinno się zważać na sny i akceptować je, ponieważ znaczna większość z nich się spełnia."
    Paracelsus

    Moje drzewo

  2. Zarejestrowany
    12-03-2008
    Skąd
    Białystok
    Postów
    2,145
    Podziękował/a
    82
    Podziękowano 400 razy
    Siła Reputacji
    2

    Nie piszę tego po to, by zarzucać komukolwiek czegokolwiek. Nie chcę również dawać ostatniego zdania czy sędziować... Piszę tylko z tego powodu, że bajce zarzuca się słowa, jakie od Niej nie wyszły. Nie może Ona udowodnić niesprawiedliwości, bo posty zostały przeniesione, przez co nie są już ogólnie dostępne, stąd - czytający słowa powyższe nie może sobie wyrobić własnego zdania.

    Byłam przy tej rozmowie. Bajka odniosła się nie do pracy Anety, a do samego sposobu Jej wypowiedzi. Do wyrażeń butnych i nieustępliwych, gdzie własne "Ja" było najważniejsze. Do słów sprawiających, że zwykły użytkownik czuł się jak na łasce Anety. Słowa Bajki były jedynie krytyką takiego sposobu zachowania, a nie pracy Anety jako moderatora czy interpretatora.

    W moim własnym odczuciu słowa bajki były sprawiedliwe - w ujęciu podstawowym, a nie w tej interpretacji, która swoją ogólnością przekłamuje prawdziwy sens słów, jakie padły. To jest moje subiektywne zdanie. I dlatego nie odnosiłam się do tych słów - bo moim zdaniem nie wymagały ani poprawy, ani uzupełnień. Odnosiły się tylko do tonu, jaki w wypowiedzi Anety był wyczuwalny, niegodnego wypowiedzi moderatora.

    I moim zdaniem ta sytuacja wcale nie wymagała poparcia Anety jako moderatora - który to brak poparcia najbardziej zabolał boadiceę... Bo nikt nie zabierał Anecie zasług. Nikt nie zapominał o czasie, jaki tu spędzała. Słowa, które padły, odnosiły sie tylko do tonu, niegodnego funkcji, jaką tu pełniła.

    Dlatego ja nie odniosłam się do nich w żaden sposób. Bo moim zdaniem w słowach bajki nie było żadnego "plucia w twarz Anecie". Było oburzenie tonem, jaki nie powinien mieć miejsca. Li i jedynie. To moje subiektywne zdanie. Nie mogę mówić, dlaczego nie zabrali głosu inni...

    Stąd - w moim odczuciu decyzje o odejściach były bardziej podyktowane hasłem "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", niż odczuwanym w tej dyskusji brakiem szacunku do pracy moderatorskiej. Bo o pracy moderatorskiej / interpretacyjnej nikt tu nie mówił.
    Ostatnio edytowane przez kaffka ; 17-07-2008 o 23:01

    Powyższy post może stanowić odpowiedź na wiadomość, która została wcześniej usunięta.
    Jego znaczenie w nowym układzie może być przez to
    zupełnie różne od zamierzonego przeze mnie
    i nie chciałabym, by był podstawą do wyciagania jakichkolwiek wniosków.

Zamknięty Temat

Podobne wątki

  1. Troche z kregow arabskich itp :)
    By Szyla in forum Mądrości ludowe
    Replies: 3
    Ostatni post / autor: 29-07-2009, 16:26
  2. dziwne...nawet troche chore...
    By olucha3000 in forum Archiwum snów
    Replies: 1
    Ostatni post / autor: 13-03-2007, 12:40

Bookmarks

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.5.0 RC1 PL1 ©2009, Crawlability, Inc.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250