Strona 1 z 7 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 68
Like Tree22Likes

Wątek: Rozmówki astrologiczne

  1. #1
    Awatar Ismer
    Dołączył
    06-10-2014
    Przegląda
    Universum. Teraz planetę Ziemię
    Posty
    3,406
    Wpisów
    1
    Podziękował/a
    312
    Podziękowano 988 razy
    Siła reputacji
    107374187

    Domyślnie Rozmówki astrologiczne

    Do tego wątku ładujemy wszystko, co nie podpada pod konkretne działy i tematy oraz z tych tematów zbacza w założonym przez kogoś wątku (te wypowiedzi będą tu przenoszone).
    Doświadczenie pokazało, że to chyba będzie dobre rozwiązanie, szczególnie wtedy, jak szarogęsimy się w wątkach innych, odpowiadając nie na to pytanie, które zostało pierwotnie zadane.

    Odtąd i my mamy swój okołoastrologiczny wątek :)
    Iwka78 and Bethany like this.

  2. Użytkownicy którzy podziękowali Ismer za ten post:


  3. #2
    Awatar Iwka78
    Dołączył
    01-03-2013
    Posty
    2,441
    Podziękował/a
    1,176
    Podziękowano 1,300 razy
    Siła reputacji
    107374186

    Domyślnie

    Od czego zacząć naukę?
    Mam w domu tylko to: Astrologia. Tomy I-VIII (komplet) – Krystyna Konaszewska-Rymarkiewicz
    Ilość tomów poraża:-P

    Ale chodzi mi o to, czy najpierw zrobić kosmogram sobie i na swoim przykładzie się uczyć?
    Czy może lepiej mieć np. jeszcze dwa dla porównania, żeby widzieć różnicę w układzie planet?
    Jak zaczynaliście?
    nie wróżę na pw...

  4. #3
    Bethany
    Guest

    Domyślnie

    No można uczyć się na sobie, tyle że trzeba mieć dystans do siebie, poza tym to może wyjść subiektywnie :P

    Zacznij od nauki interpretacji kosmogramów urodzeniowych, na solariusze, tranzyty i progresje przyjdzie jeszcze czas.

    Tak jak Ci pisałam - charakterystyka poszczególnych znaków zodiaku, planet, domów, aspekty. Ja na początku korzystałam z Wrońskiego, potem jakieś blogi też, artykuły w gazetach- dawno temu - lata 90 te- fajne były interpretacje kosmogramów we Wróżce- z tego też się sporo nauczyłam. Potem też w "Gwiazdy mówią" też, tam pisze Piotr Piotrowski, Wojciech Jóźwiak, Mili Krogulska, Izabela Podlaska- Konkel. Czytam też ich blogi.
    To jest dużo materiału do opanowania, i nawet jak się sporo nauczysz, to i tak czasem będziesz mieć wrażenie, że nic nie wiesz, albo bardzo mało :D, ale warto, bo to jest fascynująca dziedzina :)

  5. #4
    Awatar Ismer
    Dołączył
    06-10-2014
    Przegląda
    Universum. Teraz planetę Ziemię
    Posty
    3,406
    Wpisów
    1
    Podziękował/a
    312
    Podziękowano 988 razy
    Siła reputacji
    107374187

    Domyślnie

    Ale Iwka Wronskiego nie ma i może lepiej, bo tam jest dużo, aż za dużo...
    Iwka, masz Konaszewską, na początek wystarczy, co prawda babka zerżnęła niemiłosiernie od innych ale są to jednak podstawowe sprawy i można się z astrologią przywitać. Te 8 tomów to nie jest dużo, bo każdy traktuje o czym innym, więc łykniesz jedno, potem przyjdzie czas na kolejne stopnie. Ja ze swojej strony polecam Weresa "Homo Zodiakus" - to książka tylko o znakach zodiaku, tania jak barszcz, a świetnie opisująca archetypowe ludzkie zachowania w różnych sytuacjach. Stare to ale chyba nieśmiertelne :D

    A jak będziesz miała jakieś wątpliwości czy pytania odnośnie tej lektury i w ogóle, to koniec języka za przewodnika - pytaj, tu jest parę osób zaangażowanych, więc myślę, że trudności z odpowiedzią nie napotkasz :)

  6. #5
    czerwonymoskit
    Guest

    Domyślnie Trochę inaczej ze Stargardu ;)

    Od dawna już zastanawiam się nad 4 punktami kardynalnymi koła na którym zawieszony jest cały zodiak.
    Nigdy nie mogłem do końca zrozumieć dlaczego punktem Koziorożca włada Saturn, a nie ..... Słońce. Mało tu symetrii. Dla mnie naturalną parą yin - yang, męski - żeński, dzień - noc, ekstrawertyczny - introwertyczny, suchy - wilgotny itd itd jest Słońce - Księżyc. Słońce i Księżyc są naturalną parą uzupełniających się przeciwieństw do których można dodać kolejne symbole męski - żeński czyli Mars - Wenus. I tu kolejne moje zaskoczenie bo główny znak pod władaniem Wenus to znak Wagi, a jakże znak jak najbardziej męski. Jak to Wenus symbolizuje znak męski? Hmm ... po raz drugi zapala mi się pomarańczowa lampka sygnalizująca że za chwilę przejadę na późnym zielonym ;) Tak więc dochodzimy, że Symbolami Dnia i nocy są Słońce i Księżyc oraz pierwiastka męskiego i żeńskiego jest także Słońce - Księżyc oraz dodatkowo na innym poziomie Mars - Wenus. Mimo, że brzmi to jak herezja to taki właśnie pogląd występuje w wielu kulturach właśnie i jeśli kółeczko miało by jakoś odzwierciedlać te przekonania to właśnie tak to moim zdaniem powinno wyglądać. Teraz kolejna kwestia i późne zielone ;). Dlaczego opozycją dla Saturna jest Księżyc?? ja się pytam się. Przecież to dwie planety Jowisz i Saturn są planetami społecznymi naturą dokładnie się różniącymi. Introwertyczny, sztywny, unikający rozgłosu, wyznaczający granice, pechowy i smutny Saturn oraz ekstrawertyczny, rozbuchany, nie zauważający granic, szczęśliwy i wesoły .......Jowisz. Jak na dłoni widać, że te właśnie planety na kole powinny tworzyć opozycję jako przeciwieństwa. Więc Słońce i Księżyc oraz Saturn i Jowisz. Te przemyślenia, które nie dają mi spać, pracować i w ogóle przechodzić bezpiecznie przez jezdnię ;) natchnęły mnie do zmiany porządku we władaniu znakami i punktami kardynalnymi. A co w końcu astrologia jest spod Urana czyli każdy sobie rzepę skrobie i niech sobie reszta myśli co chcę to mówiłem ja Wacław Jarząbek.

    Naturalne opozycje wyglądały by wtedy następująco:
    Słońce - Księżyc to oczywiste
    Mars - Wenus także oczywista oczywistość
    Jowisz - Saturn
    Merkury wolny elektron jak to on

    i dalej...

    4 ćwiartki
    Baran, Rak, Waga, Koziorożec
    Ogień, Woda Powietrze, Ziemia
    Mars, Księżyc, Wenus, Słońce

    2 połowy Lewa - Prawa
    Koziorożec, Baran = Dzień / Męski, Ekstrawertyzm
    Rak, Waga = Noc / Żeński, Introwertyzm

    2 połowy Górna - Dolna
    Koziorożec, Waga = Jowisz, Intelekt, ekspansja
    Baran, Rak = Saturn, Emocje, wycofanie

    Merkury tu nie występuje


    władztwa nad znakami
    Baran Mars oraz dodatkowi za ćwiartkę lub połowę
    Byk Wenus
    Bliźnięta Saturn i Merkury równorzędnie
    Rak Księżyc
    Lew Słońce
    Panna Saturn i Merkury
    Waga Wenus i Merkury
    Skorpion Mars
    Strzelec Jowisz
    Koziorożec Słońce
    Wodnik Księżyc i Merkury
    Ryby Jowisz

    Według naturalnych opozycji.
    Merkury występuje raz w każdej ćwiartce. Dwa razy w znakach zmiennych, raz w znaku kardynalnym i raz stałym przy czym współrządzi całym trygonem powietrznym, ponieważ uważam za konieczne by Merkury był nobilitowany w znaku powietrznym Wagi.

    Znakami kardynalnymi i stałymi władają 4 główne planety.
    Znakami zmiennymi władają Saturn i Jowisz.

    Punktacja
    Planeta w swoim znaku +3 pkt, w swojej ćwiartce lub połowie +1 pkt
    Planeta w opozycyjnym znaku do swojego władztwa -3 pkt, w opoz. ćwiartce lub połowie -1 pkt.

    Przykład:

    Baran
    władztwo Mars (znak), Mars (ćwiartka), Saturn (połowa)
    Męski / Emocjonalny

    Strzelec
    władztwo Jowisz, Wenus, Jowisz
    Żeński / Intelektualny

    Ok to na tyle teraz. Macie jakieś przemyślenia do tego?

  7. #6
    Numerologia, karty Awatar Eufemia
    Dołączył
    05-08-2015
    Posty
    219
    Podziękował/a
    128
    Podziękowano 69 razy
    Siła reputacji
    44015815

    Domyślnie

    no ale astrologia to opiera się chyba na powiązaniu natury planet ze znakami a nie na łączeniu przeciwieństw.
    Jaglanka likes this.

  8. #7
    Jaglanka
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ismer Zobacz posta
    A w wypadku podwójnego władztwa wskazuje się tam, gdzie idą "lepsze" aspekty.
    Post dotyczy predyspozycji zawodowych więc na tych wskaźnikach się wtedy skupiam a nie patrzę gdzie idą lepsze aspekty.

    Astrologia nowoczesna, której jestem zwolenniczką (i tak też interpretuję) uznała jako nowego władcę panny Ceres, także nawet pozostając przy łączeniu starej i nowej astrologii merkury jest współwładcą panny i domu 6, podobnie jak mars jest współwładcą skorpiona, uran koziorożca czy neptun strzelca (choć ten ostatni przypadek nad wyraz jaskrawie pokazuje jakie to nieporozumienie te stare władztwa bo kto dobrze zna naturę neptuna nigdy nie utożsami jej z działaniem jowisza, zresztą wszystkie te współwładztwa mają się podobnie - widziałaś kiedyś głośnego i przebojowego skorpiona? - w archetypie to niemożliwe bo woda to nie ogień). To są całkiem inne żywioły, więc jak ziemskim domem 6 może władać powietrzny merkury? Kto zna panny ascendentalne i bliźniaki ascendentalne to najłatwiej na ich przykładzie zauważy znaczną różnicę. I to nie jest burzenie zasad astrologii klasycznej tylko uwzględnianie nowych władców, którzy zostają odkrywani, włączenie ich do systemu astrologicznego. Natura Prozerpiny jeszcze nie jest do końca zbadana i nie wiadomo na pewno czy jest ona właściwym władcą byka.

    Tranzyty ceres obserwuję od kilku lat, podobnie robię analizując horoskopy urodzeniowe, zdarzeniowe, bardzo dobrze też działanie ceres jako współwładcę panny widać w solariuszach. I badając predyspozycje zawodowe także metodą prób i błędów widzę, że w przypadku określenia zawodu bardziej działa analiza domu 6 a nie 10 bo jak to powyżej zauważyła Koma nie każdego przeznaczeniem jest robić karierę, być na świeczniku czy udzielać się społecznie w świecie zewnętrznym (planeta społeczna saturn - władca domu 10), z kolei dom 6 to dom rzemiosła (panna to co robimy na co dzień, w tym w miejscu pracy) m.in. bo także dom zdrowia i opieki, wszelkich usług. Oczywiście ktoś może być i kurą domową wtedy tym będzie się zajmował w zakresie domu 6.

    Pokazał to choćby interpretowany dość niedawno natal dziewczyny, która ma MC w wodniku a urana w strzelcu w domu 7 czyli niezwiązanym bezpośrednio z domem pracy. Za to dom 6 ma w wadze a wenus w pannie, w kon z marsem w domu 5, dodatkowo merkury w wadze kon pluton w domu 6 i okazało się, że jej zawód jest związany z jakimiś naturalnymi terapiami, masażami etc. Czyli coś z pogranicza medycyny naturalnej, upiększania, technik relaksacyjnych itp.

    Oczywiście zdarzają się tacy ludzie, których dom 10 jest połączony z domem 6 (albo w jakiś sposób kompatybilny z nim) i wtedy rzeczywiście ma miejsce całkowita zgodność powołania życiowego (dom 10) z zawodem i wykonywaną pracą (dom 6).

    Zwolennicy astrologii klasycznej jeszcze długo będą próbowali za wszelką cenę zachować status quo, ale na szczęście są też astrolodzy, którzy idą z duchem czasu, nie ignorując postępu nauki. Astrolodzy zawodowi, zarabiający na tym i mający klientów np. Barbara Stanisławska.

    Ja interpretuję zgodnie z moim warsztatem, popierając to teorią nie wyssaną z palca. Myślałam, że nie ocenia się tutaj czyichś interpretacji a i że każdy użytkownik ma swój rozum i sam sobie wybierze co go bardziej przekonuje.
    Ostatnio edytowane przez Jaglanka ; 12-07-2016 o 15:53

  9. Użytkownicy którzy podziękowali Jaglanka za ten post:


  10. #8
    Awatar Ismer
    Dołączył
    06-10-2014
    Przegląda
    Universum. Teraz planetę Ziemię
    Posty
    3,406
    Wpisów
    1
    Podziękował/a
    312
    Podziękowano 988 razy
    Siła reputacji
    107374187

    Domyślnie

    Forum jest po to by każdy mógł wypowiedzieć własne zdanie. A tzw. pokory astrologicznej nabiera się w ciągu wielu lat praktyki, ponieważ każdy horoskop da się przekonująco podpasować pod warsztat tradycyjny, nowoczesny jak i mieszany, którego ja jestem zwolenniczką. I właśnie dlatego nie zdetronizuję starych władców, bo wiem jak można przejechać się na interpretacji. I trzeba nauczyć się łączyć i korzystać z tego co otrzymaliśmy w spadku i tego, co serwuje nam astro nowożytna.
    Co do predyspozycji zawodowych - Twój warsztat jest Twoim warsztatem, więc nie musisz patrzeć na to co i jak robi kto inny, ale skoro jesteśmy przy tym, to wyjaśniam, że właśnie rodzaj aspektu aspektu wskaże, w którym kierunku lepiej jest się udać - np. w kierunku Merkurego czy w kierunku Ceres.

    Poza tym grubym nieporozumieniem jest nazywanie tradycyjnej astrologii czymś wyssanym z palca, bo jeśli już o tym mówimy, to prędzej pod to kwalifikuje się astrologia współczesna, której doświadczenie jest w stosunku do tradycji mikruchne.
    No i władztwa nie są jak mówisz "powietrznej" Wenus (mówimy tu na przykładzie Byk - Waga) - te władztwa wzięły się i z dualizmu i z koncepcji władztwa nocnego i dziennego, stąd każda planeta ma po dwa znaki, a nie dlatego, że jest "powietrzna" albo "ziemska" i na tej samej zasadzie działają pozostałe władztwa. Oczywiście starożytni byli ograniczeni septenerem, jednak ta koncepcja jest nadal aktualna. Poza tym władztwo planet nie wzięło się przypadkiem - i nie tylko na podstawie obserwacji i konfrontacji z działaniem na Ziemi ustalono kto komu przewodzi, ale także skorelowano planetę z właściwościami znaku.

    Kto dobrze zna naturę Neptuna, powiadasz? - no właśnie, a kto ją dobrze zna? już podnoszą się głosy, że z Neptunem to wcale nie tak wery hepi jest, bo pojawiło się inne jego oblicze, wcale nie przystające do jego zwodniczej natury a bardzo logiczne... bodajże u Piotra Piotrowskiego ciekawe rozważania wylukałam.

    Mówisz, że jest 12 znaków to i 12 władców, owszem, tylko co będzie dalej, bo co i rusz odkrywa się nowe obiekty w naszym układzie planetarnym i komuś za jakiś czas wskoczy, że może by tak zwiększyć ilość znaków albo zdetronizować obecne planetoidy i ukrólewić nowe? No właściwie dlaczego nie?

    Mówisz, że woda to nie ogień? - oczywiście, ale przebojowość nie oznacza, że działanie musi być widoczne, Skorpion idzie przebojem... po cichu. Więc tak, widziałam wielu przebojowych Skorpionów. Wiem o co Ci tu chodzi, ale wszystko co na ziemi jest dualne, więc przebojowość też ma dwa oblicza: i głośno i cicho, ale za to piekielnie skutecznie.
    No i jeśli chodzi o archetypy to Woda i Ogień znajdują się na jednej baterii, stanowią jedno ogniwo, całość a Ziemia i Powietrze drugie. A baterie są dwie - znów kłania się dualność. Potem dopiero idzie podział na żywioły takie jakie są ogólnie znane.
    Tylko o tym akurat w nowoczesnej astrologii nie uwidzisz, bo to nie jest nikomu potrzebne, dziś nie zgłębia się prawdziwej natury planet.

    Nie słyszałam jeszcze o współwładztwie Urana w Koziorożcu ani Neptuna w Strzelcu, któż jest autorem tego odkrycia?

    Co do 10 domu, no cóż jeśli ktoś nie zna znaczenia domów to może wietrzyć "pracę" z domu 10 i wielu tak robi, ale de facto on przede wszystkim mówi o karierze człowieka, o tym jak wysoko może się on wspiąć, co może osiągnąć, jakie jest jego miejsce w społeczeństwie ale także co może robić i co mu sprawia zawodową satysfakcję. Jeśli te dwa domy (6 i 10) są ze sobą powiązane, to często Włh wykonuje zawód wskazywany przez d. 10 lub zajmuje się tym co wskazuje dom 6.
    Mój 10 dom doskonale pokazuje moje mizerne osiągnięcia w sferze zawodowej i pokazuje też do czego nie tylko się nadaję, ale również co tak naprawdę chciałabym robić i czy jest to możliwe.
    Natomiast 6 dom mówi o warunkach pracy wykonywanej, w natalu ogólnie a w horarnym szczególnie, pokazuje tą "pracę codzienną" - nie czarujmy się, nie każdy będzie na świeczniku (a może być jak jest związany z d. 10) więc i 6 ma sporo do powiedzenia w sprawie pracy.

    Co do oceniania czyich interpretacji - powiedz mi, gdzie ta ocena wystąpiła? uważasz, że jeśli ja lub ktoś inny zwróci uwagę na znaczenie starych władców, to jest to już ocenianie? To także wyjaśnijmy sobie od razu: masz rację, że każdy ma swój rozum i sam wybiera co go bardziej przekonuje - ale do tego właśnie potrzebny jest wybór, stąd jeśli widzę że wyboru nie ma to mówię, że istnieje również system tradycyjny i na szczęście są astrolodzy, którzy potrafią się nim posługiwać.

  11. #9
    Jaglanka
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Ismer Zobacz posta

    Poza tym grubym nieporozumieniem jest nazywanie tradycyjnej astrologii czymś wyssanym z palca, bo jeśli już o tym mówimy, to prędzej pod to kwalifikuje się astrologia współczesna, której doświadczenie jest w stosunku do tradycji mikruchne.
    W moim poście napisałam, że odkrycia astrologii nowoczesnej nie są wyssane z palca.


    Cytat Zamieszczone przez Ismer Zobacz posta
    Mówisz, że woda to nie ogień? - oczywiście, ale przebojowość nie oznacza, że działanie musi być widoczne, Skorpion idzie przebojem... po cichu
    Dlatego nie jest baranem, bo środki do osiągania celów ma całkowicie inne.



    Cytat Zamieszczone przez Ismer Zobacz posta
    Nie słyszałam jeszcze o współwładztwie Urana w Koziorożcu ani Neptuna w Strzelcu, któż jest autorem tego odkrycia?
    W poście napisałam, że wg klasycznej astro saturn włada tak koziorożcem jak i wodnikiem a jowisz tak strzelcem jak i rybami, a znaki te mają całkowicie przeciwstawne natury.


    Cytat Zamieszczone przez Ismer Zobacz posta
    Co do 10 domu, no cóż jeśli ktoś nie zna znaczenia domów to może wietrzyć "pracę" z domu 10 i wielu tak robi, ale de facto on przede wszystkim mówi o karierze człowieka, o tym jak wysoko może się on wspiąć, co może osiągnąć, jakie jest jego miejsce w społeczeństwie ale także co może robić i co mu sprawia zawodową satysfakcję. Jeśli te dwa domy (6 i 10) są ze sobą powiązane, to często Włh wykonuje zawód wskazywany przez d. 10 lub zajmuje się tym co wskazuje dom 6.
    Mój 10 dom doskonale pokazuje moje mizerne osiągnięcia w sferze zawodowej i pokazuje też do czego nie tylko się nadaję, ale również co tak naprawdę chciałabym robić i czy jest to możliwe.
    Natomiast 6 dom mówi o warunkach pracy wykonywanej, w natalu ogólnie a w horarnym szczególnie, pokazuje tą "pracę codzienną" - nie czarujmy się, nie każdy będzie na świeczniku (a może być jak jest związany z d. 10) więc i 6 ma sporo do powiedzenia w sprawie pracy.
    Cóż, napisałam mniej więcej to samo.


    W związku z tym, że mam jednak trochę pokory to nie będę wchodzić w dalszą dyskusję, jeśli jest ona niemożliwa i bezcelowa (przyjmowany jest tylko jeden właściwy punkt widzenia, no ale cóż zawsze "otwartemu umysłowi" łatwiej przyjmować coś za pewnik bo zostało tak napisane kilka tysięcy lat temu, co tam są warte postępy nauki - na marginesie dobrze, że medycyna i inne nauki się nie kierują taką "logiką"). Pozdrawiam.
    Ostatnio edytowane przez Jaglanka ; 13-07-2016 o 04:47

  12. #10
    Awatar Ismer
    Dołączył
    06-10-2014
    Przegląda
    Universum. Teraz planetę Ziemię
    Posty
    3,406
    Wpisów
    1
    Podziękował/a
    312
    Podziękowano 988 razy
    Siła reputacji
    107374187

    Domyślnie

    Zamieszczone przez Ismer
    Poza tym grubym nieporozumieniem jest nazywanie tradycyjnej astrologii czymś wyssanym z palca, bo jeśli już o tym mówimy, to prędzej pod to kwalifikuje się astrologia współczesna, której doświadczenie jest w stosunku do tradycji mikruchne.
    Jaglanka: W moim poście napisałam, że odkrycia astrologii nowoczesnej nie są wyssane z palca.
    Jaglanko, napisałaś tak:
    Ja interpretuję zgodnie z moim warsztatem, popierając to teorią nie wyssaną z palca.
    stąd można wnioskować że jeśli ktoś ma inny warsztat i czerpie z zasobów wiedzy prezentowanej przez astrologię klasyczną to są to teorie wyssane z palca i do tego się odniosłam.

    Zamieszczone przez Ismer
    Mówisz, że woda to nie ogień? - oczywiście, ale przebojowość nie oznacza, że działanie musi być widoczne, Skorpion idzie przebojem... po cichu
    Jaglanka: Dlatego nie jest baranem, bo środki do osiągania celów ma całkowicie inne.
    I dlatego Baran nie jest Skorpionem, ale oba znaki są bardzo skuteczne i to się liczy w końcowym rezultacie przy rozpatrywaniu horoskopu - a one mają Marsa jako władcę. Pluton dochodzi do Skorpiona, ale nie detronizuje przez to Marsa jak to chętnie widzi współczesna astrologia.
    Wychodzenie z założenia że jeśli mają tego Marsa jako władcę to muszą być "takie same" też jest nieporozumieniem, tu chodzi o rodzaj energii wnoszonej przez planetę do znaku i sposób używania jej przez ten znak; Mars daje skuteczność i przebojowość obu swoim znakom i wznieca pożar cech ognistych u Barana i wodnych u Skorpiona, a woda jest równie niebezpieczna jak i ogień, a właściwie nawet gorsza, bo "cicha" i podstępna.

    Zamieszczone przez Ismer
    Nie słyszałam jeszcze o współwładztwie Urana w Koziorożcu ani Neptuna w Strzelcu, któż jest autorem tego odkrycia?
    Jaglanka: W poście napisałam, że wg klasycznej astro saturn włada tak koziorożcem jak i wodnikiem a jowisz tak strzelcem jak i rybami, a znaki te mają całkowicie przeciwstawne natury.
    Napisałaś tak:
    podobnie jak mars jest współwładcą skorpiona, uran koziorożca czy neptun strzelca
    Znaki oczywiście mają przeciwstawne natury, ale to nie znaczy, że Jowisz nie włada Rybami bo włada Strzelcem. Jak wspomniałam zasada nadawania władztwa znakom opiera się na czymś innym, m.in. na korelacji pewnych cech planety z danym znakiem, jej natury esencjonalnej czy na koncepcji władztwa dziennego - nocnego.

    Zamieszczone przez Ismer
    Co do 10 domu, no cóż jeśli ktoś nie zna znaczenia domów to może wietrzyć "pracę" z domu 10 i wielu tak robi, ale de facto on przede wszystkim mówi o karierze człowieka, o tym jak wysoko może się on wspiąć, co może osiągnąć, jakie jest jego miejsce w społeczeństwie ale także co może robić i co mu sprawia zawodową satysfakcję. Jeśli te dwa domy (6 i 10) są ze sobą powiązane, to często Włh wykonuje zawód wskazywany przez d. 10 lub zajmuje się tym co wskazuje dom 6.
    Mój 10 dom doskonale pokazuje moje mizerne osiągnięcia w sferze zawodowej i pokazuje też do czego nie tylko się nadaję, ale również co tak naprawdę chciałabym robić i czy jest to możliwe.
    Natomiast 6 dom mówi o warunkach pracy wykonywanej, w natalu ogólnie a w horarnym szczególnie, pokazuje tą "pracę codzienną" - nie czarujmy się, nie każdy będzie na świeczniku (a może być jak jest związany z d. 10) więc i 6 ma sporo do powiedzenia w sprawie pracy.
    Jaglanka: Cóż, napisałam mniej więcej to samo.
    Wiem, jednak pozwoliłam sobie przedstawić swoje zdanie, które jak widać nie odbiega od zdania innych.


    Jaglanka: W związku z tym, że mam jednak trochę pokory to nie będę wchodzić w dalszą dyskusję, jeśli jest ona niemożliwa i bezcelowa (przyjmowany jest tylko jeden właściwy punkt widzenia, no ale cóż zawsze "otwartemu umysłowi" łatwiej przyjmować coś za pewnik bo zostało tak napisane kilka tysięcy lat temu, co tam są warte postępy nauki - na marginesie dobrze, że medycyna i inne nauki się nie kierują taką "logiką"). Pozdrawiam.
    W moim poście nie napisałam, że przyjmowany jest jeden punkt widzenia, mój punkt widzenia, klasyczny punkt widzenia a jedynie, że każdy ma prawo wyboru (jak słusznie mówisz), więc skoro Ty prezentujesz jeden punkt widzenia to ja, Koma czy każdy forumowicz interesujący się astro może zamieścić inny punkt widzenia, po to właśnie, by ten wybór mógł zaistnieć.
    Czy Ty myślisz, że ja sobie tak piszę, by komuś przywalić? jeśli tak, to jesteś w błędzie - piszę po to, by można było mieć właśnie możliwość wyboru i świadomość, że tak samo jak klasyka tak i nowoczesna astrologia nie jest jedynym obowiązującym dogmatem.

    Chcę się jeszcze odnieść do tego co mówisz:
    Zwolennicy astrologii klasycznej jeszcze długo będą próbowali za wszelką cenę zachować status quo, ale na szczęście są też astrolodzy, którzy idą z duchem czasu, nie ignorując postępu nauki. Astrolodzy zawodowi, zarabiający na tym i mający klientów np. Barbara Stanisławska.
    Po pierwsze zwolennicy astrologii klasycznej nie chcą za wszelką cenę zachować istniejącego stanu rzeczy, ponieważ dobrze wiedzą, że nie można bezkrytycznie tkwić przy starych zasadach nie łącząc ich z nowymi lub rozstają się z archaikami, które już we współczesnym świecie nie działają tak jak w antyku. Każda epoka przynosiła coś nowego i grubym błędem jest ignorowanie tego.
    Jednak podstawy, te najbardziej elementarne rzeczy nie zmieniają się, one istnieją nadal, nawet jeśli "nowocześni" nie przyjmują ich do wiadomości i ich nie używają.
    Po drugie: gdyby było inaczej, to znaczyłoby, że tacy klasyczni astrolodzy zawodowi i mający klientów jak Leszek Szuman (nie znałam), Donka Madej (znałam) Leon Zawadzki (znam), John Frawley (znam), Piotr Piotrowski (znam i który pięknie łączy klasykę z nowoczesnością) etc.etc. całkowicie się mylą, ich prognozy są całkowicie błędne i w ogóle oni nie mają pojęcia o astrologii. Pozdrawiam

  13. Użytkownicy którzy podziękowali Ismer za ten post:

    Eufemia (28-12-2016)

Strona 1 z 7 12345 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Rozmówki okołotarotowe
    Przez Daffne w dziale Tarot
    Odpowiedzi: 1513
    Ostatni post / autor: 23-05-2018, 13:04
  2. Lenormandowe rozmówki
    Przez grimmoire w dziale Karty Lenormand
    Odpowiedzi: 111
    Ostatni post / autor: 16-01-2018, 13:45

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265