Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Wątek: Wywiad z Wojciechem Eichelbergerem

  1. #1
    Awatar Ismer
    Dołączył
    06-10-2014
    Przegląda
    Universum. Teraz planetę Ziemię
    Posty
    3,387
    Wpisów
    1
    Podziękował/a
    310
    Podziękowano 974 razy
    Siła reputacji
    107374187

    Domyślnie Wywiad z Wojciechem Eichelbergerem

    Wywiad Wojciecha Eichelbergera dla czasopisma "Wysokie obcasy", można go również przeczytać na bardzo fajnym forumowym blogu u goya.

    DO ASTROLOGII zostałem przekonany w sposób empiryczny około 25 lat temu.
    Zaproszono mnie do swego rodzaju pojedynku z wybitnym, nieżyjącym już niestety, polskim astrologiem Robertem Walterem (1908-1980).
    Miałem mu podać godziny, daty, miejsca urodzenia oraz płeć trzech osób. z którymi już jakiś czas pracowałem w gabinecie psychoterapeutycznym, zachowując ich nazwiska w całkowitej tajemnicy.

    Bolesna lekcja pokory

    Po trzech tygodniach spotkaliśmy się w gronie szacownych warszawskich astrologów, gdzie pan Walter i ja odczytaliśmy swoje kilkustronicowe opracowania na temat każdej z tych osób.
    Ku mojemu zaskoczeniu, w dwóch wypadkach na trzy opracowania mojego adwersarza okazały się przynajmniej tak samo trafne i wyczerpujące jak moje.
    Nie wierzyłem własnym uszom, słysząc jak człowiek, który nigdy nie widział osób, o których mówił, przytaczał powikłane, intymne fragmenty ich losów, daty najważniejszych wydarzeń z ich życia i eleganckim językiem opisywał istotę ich psychologicznych problemów.

    W owym czasie, po ukończeniu uniwersyteckiego kursu psychologii, byłem bardzo sceptycznie nastawiony do wszelkich sugestii i teorii zakładających, że nawet jakaś niewielka część odpowiedzialności za indywidualne ludzkie losy może znajdować się poza nami.
    Astrologia - uznająca, że wydarzenia w naszym życiu, a nawet nasze samopoczucie, zależą od przestrzennych stosunków między planetami i księżycami Układu Słonecznego i ich położenia względem centralnej gwiazdy - wydawała mi się pomysłem absurdalnym.
    Intelektualna uczciwość nie pozwoliła mi jednak odmówić udziału w tak elegancko skonstruowanym eksperymencie. Byłem zresztą przekonany, że mój pogląd na astrologię uzyska dzięki temu ostateczne potwierdzenie. Mój arogancki racjonalizm otrzymał bolesną lekcję pokory. To się rzeczywiście w głowie nie mieściło.
    Musiałem przyjąć, że na moje życie mogą mieć wpływ siły, których nie jestem świadom, że moment i miejsce, w którym pojawiam się na tym świecie, określają moje losy i rytm wydarzeń mego życia, wpisują mnie w jakąś tajemniczą energetyczną matrycę, której właściwości wyznaczane są położeniem okolicznych ciał niebieskich.

    Od tego momentu zasadniczym pytaniem było - w jakim stopniu moje życie jest przez tę matrycę zdeterminowane?
    Dla psychoterapeuty było to pytanie szczególnie ważne. Bo jeśli wszystko jest z góry zaprogramowane, to po co trudzić się nad prostowaniem ludzkich ścieżek i umysłów?
    Determinizm źle się kojarzy. Kłóci się z naszą potrzebą wolności, z przeczuciem, że brak jakichkolwiek ograniczeń czy uwarunkowań jest naszym naturalnym sposobem istnienia. Niemniej na co dzień wszyscy doświadczamy jego działania.

    Rodzimy się w danym dniu, godzinie i momencie historii, z określoną płcią, w różnych krajach, klimatach, w mieście albo na wsi, w różnych rodzinach albo zgoła bez rodzin, jako spadkobiercy nędzy i nieszczęścia lub szczęśliwi dziedzice dobra i bogactwa.
    Z miliardów możliwości, jakie daje genetyczna ruletka puszczona w ruch przez naszych rodziców, dostajemy w dożywotnie użytkowanie określony chromosomowy garnitur - na jedno podatny, na drugie odporny, w jednym lepszy, w drugim gorszy.
    Różnimy się na tysiące sposobów, ale w jednej sprawie spotykamy się wszyscy. Sam fakt narodzin determinuje nasze dojrzewanie, starzenie się i umieranie. Wszyscy w obliczu trudności, cierpienia i przemijania pytamy cicho lub głośno: Dlaczego mnie to spotyka? Jaki to ma sens? Co ja mam z tym począć?

    Po wielu rozmowach z astrologami i latach doświadczeń z życiem własnym i ludzi, których znam i którym pomagałem, nabrałem przekonania, że kosmiczny determinizm nie jest całkowity.
    Nawet najtrudniejszy horoskop pozostawia jakieś wyjście, jakąś drogę rozwoju.
    Z drugiej strony, nawet najlepszy układ możemy zmarnować
    .

    Horoskop to coś na kształt reguł gry, jaką możemy prowadzić z losem. Tak jak zasady makao, brydża albo pokera.

    Wprawdzie nie my decydujemy o tym, do jakiej gry nas posadzą i co mamy w kartach, ale z pewnością tylko od nas zależy, jak będziemy grać.
    Nasza odpowiedzialność za nasze życie - w języku astrologii rzecz ujmując - sprowadza się do tego, żeby po mistrzowsku wykorzystać potencjał naszego horoskopu, naszego kosmicznego rozdania.
    W tej grze nie jest istotne, czy wygrywamy, czy przegrywamy z innymi.
    Ważne jest, czy z tego, co mamy do dyspozycji, zrobimy najlepszy możliwy użytek.
    Żeby tego dokonać, musimy przede wszystkim poznać ukryty cel gry, odkryć, na czym polega wygrana, innymi słowy - zrozumieć, o co chodzi w zabawie zwanej życiem. Największym błędem jest obrazić się na swój los i próbować odejść od stolika. Od tego stolika odejść nie sposób.


    Gra się rozpoczyna w momencie narodzin i kończy, gdy zegar mierzący czas gry wybije tzw. ostatnią godzinę.
    Wszystko, co zrobimy w międzyczasie, jest wpisane w grę - rezygnacja również. Więc lepiej grać aktywnie i świadomie, nie tracić szansy, żeby się czegoś nauczyć.

    Profesjonalny horoskop to taki, który precyzyjnie i jasno opisuje zasady naszej indywidualnej gry z losem, daje pojęcie o atutach, jakimi dysponujemy, a także wskazuje na to, czego powinniśmy się nauczyć. Co w sobie rozwinąć, a czego unikać, aby stawać się mistrzami swojego rozdania.
    Dobrze zrobiony indywidualny horoskop pokazuje, że każdy z nas gra swoją niepowtarzalną partię, która ma swoje odrębne zasady, swój rytm, swoją dynamikę i dramaturgię. Porównywanie się z innymi nie ma żadnego sensu.[/B]

    Wielka niewiadoma

    Astrolog nie powinien formułować wróżb na przyszłość. Ani dobrych, ani złych.
    Przyszłość zawsze jest niewiadomą i w ogromnej mierze zależy od tego, na ile zdołamy uwolnić się od naszych nawykowych wzorów postrzegania, interpretowania i reagowania - od tego, co robimy z naszym życiem teraz.
    Złe wróżby mogą działać na zasadzie samosprawdzającej się przepowiedni - szczególnie na tych spośród nas, którzy i tak słabo sobie radzą z pesymizmem, malkontenctwem i autoagresją.
    Dobre wróżby natomiast, gdy się nie sprawdzą, zawsze budzą niepotrzebne rozczarowania.

    Astrologia to poważna sprawa.
    A fachowy horoskop to szyte na miarę dzieło ogromnej wiedzy, intuicji i ciężkiej, odpowiedzialnej pracy, która nawet mistrzowi nad mistrze zajmuje wiele dni.

    Reszta - mam tu na myśli horoskopy zamieszczane w popularnych pismach - to wróżenie z fusów, a w najlepszym wypadku - zabawa.
    Pytanie, które pozostaje nam do rozstrzygnięcia, brzmi: kto tworzy scenariusz gry i rozdaje karty? Ale to już zupełnie inna rozmowa.
    Ostatnio edytowane przez Ismer ; 09-11-2016 o 22:43
    to lubię i podziwiam hart ducha:
    http://koprowska-glowacka.blogspot.com/

    z zeszytu: Pan Piotr widział w narzeczonej same zalety. Resztę zobaczył po ślubie.

  2. The Following 2 Users Say Thank You to Ismer For This Useful Post:

    Fahriye Asu (18-11-2016), Percontor (09-11-2016)

  3. #2
    Numerologia, karty Awatar Percontor
    Dołączył
    05-08-2015
    Posty
    210
    Podziękował/a
    128
    Podziękowano 62 razy
    Siła reputacji
    44015815

    Domyślnie

    W sumie to że p. Eichelberger przekonał się do astrologii to nie on pierwszy, L.Weres też był sceptykiem. Ale poruszona tu jest kwestia determinizmu i to moim zdaniem jest ważne, bo dotyczy nie tylko horoskopu ale każdej dywinacji.
    To co tutaj jest powiedziane:

    Po wielu rozmowach z astrologami i latach doświadczeń z życiem własnym i ludzi, których znam i którym pomagałem, nabrałem przekonania, że kosmiczny determinizm nie jest całkowity.
    Nawet najtrudniejszy horoskop pozostawia jakieś wyjście, jakąś drogę rozwoju.
    Z drugiej strony, nawet najlepszy układ możemy zmarnować.

    Horoskop to coś na kształt reguł gry, jaką możemy prowadzić z losem. Tak jak zasady makao, brydża albo pokera.

    Wprawdzie nie my decydujemy o tym, do jakiej gry nas posadzą i co mamy w kartach, ale z pewnością tylko od nas zależy, jak będziemy grać.
    Nasza odpowiedzialność za nasze życie - w języku astrologii rzecz ujmując - sprowadza się do tego, żeby po mistrzowsku wykorzystać potencjał naszego horoskopu, naszego kosmicznego rozdania.
    W tej grze nie jest istotne, czy wygrywamy, czy przegrywamy z innymi.
    Ważne jest, czy z tego, co mamy do dyspozycji, zrobimy najlepszy możliwy użytek.
    Żeby tego dokonać, musimy przede wszystkim poznać ukryty cel gry, odkryć, na czym polega wygrana, innymi słowy - zrozumieć, o co chodzi w zabawie zwanej życiem. Największym błędem jest obrazić się na swój los i próbować odejść od stolika
    to jest kwintesencja wszelkich dyskusji na temat determinizmu i wolnej woli.

    Dzięki Ismer za ten wywiad

  4. #3
    Ekspert: astrologia
    Dołączył
    27-08-2011
    Przegląda
    Szczecin
    Wiek
    39
    Posty
    513
    Wpisów
    7
    Podziękował/a
    19
    Podziękowano 198 razy
    Siła reputacji
    40894788

    Domyślnie

    Ja nie mogę odżałować, że Eichelberger tak uwierzył w astrologię, że pomyślał, iż podawanie do publicznej wiadomości swojej godziny ur. może być groźne. Szkoda, na pewno przydałaby się taka dana :-)

  5. #4

    Dołączył
    06-10-2016
    Przegląda
    Twoja lodówka :P
    Posty
    1,136
    Podziękował/a
    622
    Podziękowano 517 razy
    Siła reputacji
    107374184

    Domyślnie

    Ciekawe, jak astrolog ma nie formułować wróżb? Większość osób jednak chce wiedzieć, co się może wydarzyć. Zresztą, nie spotkałam się z astrologiem, który by rzekł coś w stylu : "W 2016 na 100 % wyjdzie pani za mąż" :P. No wiecie, co mam na myśli.
    Tak z innej beczki, to szukałam godziny Piotra Piotrowskiego, ale nie znalazłam ;P.

  6. #5
    Numerologia, karty Awatar Percontor
    Dołączył
    05-08-2015
    Posty
    210
    Podziękował/a
    128
    Podziękowano 62 razy
    Siła reputacji
    44015815

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Caitriona Zobacz posta
    Ciekawe, jak astrolog ma nie formułować wróżb? Większość osób jednak chce wiedzieć, co się może wydarzyć. Zresztą, nie spotkałam się z astrologiem, który by rzekł coś w stylu : "W 2016 na 100 % wyjdzie pani za mąż" :P. No wiecie, co mam na myśli.
    Tak z innej beczki, to szukałam godziny Piotra Piotrowskiego, ale nie znalazłam ;P.
    Ale to jest zdanie autora a nie nakaz ;p
    Niezbyt mądre moim zdaniem, bo to tak jakby powiedzieć, że tarocista albo wogóle wróżbita ma nie wróżyć bo można komuś coś zasugerować albo kogoś rozczarować xd a przecież każdy kto idzie do wróżki musi się z tym liczyć, że wróżka jak każdy człowiek nie jest nieomylna. To na tej zasadzie nie powinno się produkować papierosów czy alkoholu, bo mogą konsumentom zaszkodzić. Albo ich rozczarować bo niedobre w smaku :D
    Zresztą i sama część psychologiczna ("humanistyczna") horoskopu w takim razie nie powinna być omawiana, bo astrolog może coś zasugerować klientowi i ten się zaprogramuje, że ma trudnego Saturna z Księżycem i jest depresyjny i zwali się wszystko na te planety a sam nie zrobi nic by wyjść z dołka, bo tak ma i koniec. Albo problematyczny Merkury: matołek, niczego pojąć nie może. No to po co rozpatrywać w takim razie horoskopy? ;)

    Dla mnie w tym artykule to zdanie zresztą jest marginalne, ciekawsza jest kwestia determinizmu.

  7. #6

    Dołączył
    06-10-2016
    Przegląda
    Twoja lodówka :P
    Posty
    1,136
    Podziękował/a
    622
    Podziękowano 517 razy
    Siła reputacji
    107374184

    Domyślnie

    W kwestii determinizmu zgadzam się mniej więcej z tym, co uważa p. Eichelberger.
    Próbuję sobie przełożyć to na astrologię, czyli dajmy na to - ktoś ma w solariuszu kilka planet w domu V, co może oznaczać kilka opcji, także możliwe jest że zadzieje się coś w sferach : love, rozrywki, twórczość, dzieci itd. Chodzi mi o to, że mamy tych dziedzin kilka, a nie np. kilkaset, if you know what I mean.
    Także mamy wolną wolę, przyszłość nie jest z góry ustalona, jest co najmniej kilka możliwości. Dlatego też wróżby długoterminowe często się nie sprawdzają, bo zależą od tego co robimu tu i teraz.
    Ostatnio edytowane przez Tullia ; 05-12-2016 o 19:57

  8. #7
    Awatar Ismer
    Dołączył
    06-10-2014
    Przegląda
    Universum. Teraz planetę Ziemię
    Posty
    3,387
    Wpisów
    1
    Podziękował/a
    310
    Podziękowano 974 razy
    Siła reputacji
    107374187

    Domyślnie

    Ale dobry astrolog zorientuje się jakie tendencje są dominujące w całym horoskopie i na podstawie tego może przewidzieć, jaki wybór podejmie Włh i pole możliwości jeszcze się zawęża. Kiedyś nie było zawodu "psycholog" ale astrolog musiał się orientować w meandrach psychiki kwerenta, a wnioskował o niej z horoskopu właśnie. Tylko nie nazywało się to "psychologia".
    Dawniej, kiedy nie było tylu możliwości i dom 5 to była progenitura to opowieści typu: będziesz mieć kupę dzieci albo nie będziesz mieć ich wcale były sprawdzalne.
    Poza tym stosowano inne wyznaczniki, jak punkty arabskie, zwracano uwagę na gwiazdy stałe no i inne były zasady rozpatrywania horoskopu, co widać choćby na przykładzie WH - Almuten. Kierowano się ściśle określonymi zasadami, które pasowały do swoich czasów; teoretycznie nasze czasy mają swoje zasady astrologiczne, ale gdzie im do tamtych, jeśli chodzi o sprawdzalność. Co prawda uważam, że 100 % to bajki, jednak dawni mistrzowie tą sprawdzalność mieli na wyższym poziomie niż współcześni, z małymi wyjątkami, gdyż w każdej epoce rodzą się geniusze.
    To co my tutaj sobie na wyrywki obgadujemy to szczerze mówiąc są to ochłapy z astrologicznego stołu. Astrologiem - mistrzem jest np. pan Frawley, który właśnie "wróży" za pomocą horarnej, a nie tylko przewiduje z natalu co może się zadziać i jaki ktoś może być.
    Mnie z kolei najbardziej obchodzi to jak mogę pomóc, i tak naprawdę to trochę mnie astro czy numero nudzi, bo nie sprawia mi satysfakcji, to że coś o kimś wiem, coś przewidzę, za to dołuje niemożność znalezienia skutecznej rady na problem. Nie mówię o tym czy ktoś radę zastosuje czy nie, bo to jego broszencja, chodzi tylko o skuteczność, o dobór "leku". Zresztą co tu dużo mówić, jeśli przez iks iks lat nie mogę poradzić sobie ze swoimi problemami, a niby wiem co je powoduje, to trudno, żebym znała remedium na cudze problemy. Astrologicznie to się da uzasadnić co jest przyczyną, ale spróbuj komuś poradzić, żeby naprawił (zasady) swojego Saturna i jak można to zrobić... psycholog ze swoją terminologią prędzej by tu trafił, ale doświadczenie mnie nauczyło, że przeciętny psycholog jest takim samym, hmm... pracownikiem, jak przeciętny astrolog. Geniusz zdarza się rzadko, a jak się zdarzy, to czym prędzej zawija się za granicę ;)
    Ostatnio edytowane przez Ismer ; 05-12-2016 o 21:42
    to lubię i podziwiam hart ducha:
    http://koprowska-glowacka.blogspot.com/

    z zeszytu: Pan Piotr widział w narzeczonej same zalety. Resztę zobaczył po ślubie.

Podobne wątki

  1. Wywiad z wróżbitą
    Przez marek.stoklosa w dziale Tarot
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 16-04-2013, 16:21
  2. Wywiad z gazecie - co oznacza?
    Przez top w dziale Archiwum snów
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 26-03-2011, 19:28
  3. Wywiad ze Schizofrenikiem
    Przez bonus1 w dziale Rozwój Duchowy
    Odpowiedzi: 30
    Ostatni post / autor: 05-04-2010, 14:31
  4. koszmar z czarna dama i wojciechem manem ... ;/
    Przez rdz1910 w dziale Archiwum snów
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 12-12-2009, 23:04

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265