Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17
Like Tree2Likes

Wątek: Servitor - pomóżcie, proszę!

  1. #1

    Dołączył
    25-03-2013
    Posty
    4
    Podziękował/a
    0
    Podziękowano 0 razy
    Siła reputacji
    1

    Exclamation Servitor - pomóżcie, proszę!

    osiem lat temu stworzylem servitora, zamieszkal w muszelce. Mial mi pomagac przy wedkowaniu. Jako ze nie wykonal swojego zadania, zniszczylem go, ale muszelke mam do dzis.

    Teraz, gdy bylem zrelaksowany, jakis byt astralny sie domnie odezwal, podawal sie za mojego ojca(ktory zmarl rok temu). Jednak tak naprawde okazal sie byc servitorem,teraz juz ma osiem lat. Podsuwal mi badzo przykre mysli, zbieral energie w okolicach czakr.

    Chcial sporego wplywu na moje zycie,chcial, zebym sie przeprowadzil do miasta, gdzie studiuje zaocznie. Chcial nawet mojej duszy i organizmu!

    Badzo proszę, jak sobie z nim poradzić? Jak go zniszczyć? Odegnac? Mialem oczyszczana aure z toksyn astralnych, okazalo sie ze syfów bylo wiecej. Po oczyszczaniu czuje sie lepiej,ale wciaz martwie sie o servitora. Bardzo proszę o pomoc, jest to dosyć uciazliwe, narazie nie znalazlem rozwiazania.

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    25-06-2011
    Posty
    451
    Podziękował/a
    25
    Podziękowano 67 razy
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    generalnie dopasowujesz metody do konstrukcji modelu jaki wyznajesz a na podstawie tego co piszesz wydaje mi sie ze odrzucasz prace w modelu psychologicznym. jezeli wiec przyjmujesz istnienie swiadomych zewnetrznych bytow i to cos poprostu nazwywasz sobie 'serwitorem' to najlepsze chyba beda odegnania - az do skutku - na zasadzie kto pierwszy odpusci. serwitory z zalozenia tak sie nie rozwijaja
    LoonyMystic likes this.

  3. #3

    Dołączył
    25-03-2013
    Posty
    4
    Podziękował/a
    0
    Podziękowano 0 razy
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    Dobrze, czyli powinienem go odegnać, by się pozbyć problemu. Czy ktoś może mi opisać procedurę?

  4. #4
    Awatar Kobalt60
    Dołączył
    13-11-2012
    Przegląda
    się w lustrze
    Posty
    1,860
    Wpisów
    13
    Podziękował/a
    42
    Podziękowano 213 razy
    Siła reputacji
    36424260

    Domyślnie

    są opisane na forum rytuały odpędzające :)
    Ostatnio edytowane przez Kobalt60 ; 26-03-2013 o 07:32

  5. #5

    Dołączył
    25-03-2013
    Posty
    4
    Podziękował/a
    0
    Podziękowano 0 razy
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    Dzięki Adam! (Wyczuliście, że jestem średnio kompetentny w temacie ;),za co przepraszam) a czy jest jakiś sposób na zniszczenie serva? z tego co wiem, odpowiedzialnosc karmiczna zawsze spada na wlasciciela. Chciałbym go zniszczyć raz na zawsze ale jak?

    Próbowałem go odpędzac kilkoma rytami- bez sutku... Chciałbym go zniszczyc, zeby po prostu przestal istniec, czy znacie jakis sposób?
    Ostatnio edytowane przez Kobalt60 ; 27-03-2013 o 10:41

  6. #6
    Awatar Kobalt60
    Dołączył
    13-11-2012
    Przegląda
    się w lustrze
    Posty
    1,860
    Wpisów
    13
    Podziękował/a
    42
    Podziękowano 213 razy
    Siła reputacji
    36424260

    Domyślnie

    To ćwicz, ćwicz i ćwicz ;]

    Tak to jest jak zamiast opanować na początku rytuał odpędzający próbujesz stworzyć wymyślonego przyjaciela

  7. #7
    Zbanowany
    Dołączył
    25-06-2011
    Posty
    451
    Podziękował/a
    25
    Podziękowano 67 razy
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    serwitor jest wydzielonym fragmentem twojej psychiki dzialajacym na zasadzie algorytmu 'jezeli A to zrob B' z pewnymi odchyleniami ale nawet 'polswiadomy' jest wciaz tylko skryptem tyle ze duzo bardziej rozbudowanym - natomiast to o czym piszesz nie klasyfikuje sie jako serwitor

    jezeli uwazasz ze sie myle i na 100% jest to twoj wlasny konstrukt to go ewokuj jakby byl twoj a potem go poprawnie rozmontuj absorbujac spowrotem jego rdzen
    tak czy inaczej z twojego postu wnioskuje ze nie bedziesz mial co rozmontowywac


    natomiast jezeli cos cie bieze za cel to jednokrotnym banishingiem niewiele wskorasz - jest to chwilowe rozwiazanie - dlatego czeka cie kilkudniowy 'sparing'. jezeli pokazesz ze nie dajesz sie drenowac to po kilku dniach odpusci. tak przynajmniej byloby w wypadku gdy dany byt chcialby ci sie 'odwdzieczyc' za nieproszona ewokacje.

    twoj przypadek jest nieco inny, bo czymkolwiek jest twoj gosc to *******i durnoty w sobie tylko wiadomym celu. nie mialem takiego przypadku ale proponuje pernamentna olewke w polaczeniu z banishingami za kazdym razem po wykryciu kontaktu. nie wiem wogole po co wdawac sie w jakiekolwie wymiany informacji? jezeli pracujesz z aura to rowniez mozesz to wykorzystac na miare swoich mozliwosci - im bardziej sie bedziesz stawial tym szybciej powinno odpuscic.

    rytualne odegnania rowniez trzeba opanowac. 1-2 wyjda z mizernym skutkiem ale za 20 razem powinny juz jakies efekty powodowac. tak czy inaczej wszystko rozbija sie o twoje umiejetnosci vs potencjal tego czegos.

  8. #8

    Dołączył
    05-07-2009
    Posty
    474
    Podziękował/a
    106
    Podziękowano 101 razy
    Siła reputacji
    88891

    Domyślnie

    a czy można zastosować odpędzanie stosując model psychologiczny albo jeszcze lepiej energetyczny?

    Tzn. mam w swojej psychice pewne zaburzenia psychiczne, które mi przeszkadzają w życiu. Jednak są to zaburzenia przeze mnie zinternalizowane, część mojej osobowości. Dlatego tak ciężko mi się ich pozbyć, ponieważ rezydują u mnie w umyśle.

    I teraz: jak wywalić te zaburzenia z mojego umysłu w przestrzeń? Myślałem o personifikacji tych zaburzeń jako działania demonów i albo zabicie tych demonów jakąś metodą albo zwykłe odpędzenie, eksportowanie gdzieś indziej, w kosmos, pozbycie się ich z organizmu. Najlepiej jeszcze przekonwertować je w locie do postaci energii i pozbyć się tej energii*. Tylko właśnie - jak? Próbowałem uziemiać, ale to do kitu jest. Uziemiając się oddaję tylko drobny kawałek negatywnych energii.

    *przyjmuję w tej chwili wzajemną wymienność i możliwość konwersji między modelem psycho-, spiry- a energetycznym.
    Cytat z pewnego forum:

    "tak naprawdę to nie miałem żadnego OOBE,kłamałem że miałem 50 OOBE,co nie zmienia faktu że metoda z palcem jest(być może)skuteczna "

    I dlatego właśnie czuję dystans do forów ezoterycznych i tego co tam ludzie wypisują.

  9. #9
    .......
    Dołączył
    13-02-2013
    Posty
    87
    Podziękował/a
    36
    Podziękowano 21 razy
    Siła reputacji
    30288

    Domyślnie

    Miałbym kilka pomysłów. Numer 1 to ewokacja "demona-tego zaburzenia" ala taka jaka jest w Magii Niskiej Lona DuQuette, w swojej innej książce Key to Solomon Key także przedstawia tą tezę tylko tam owy demon jest zaprzęgany do pracy w celach konstruktywnych. Ogólnie to się pokrywa z powszechnym przekonaniem, że demony to ślepe i amoralne sił natury, które trzeba ukierunkować.

    Lon przedstawia fajny podział zamiast standardowego goeckiego niebo=>mag=>piekło przerabia piekło na siedlisko złych nawyków, obsesji, zaburzeń. Ewokując tego demona, personalizując zaburzenie, wywieramy na niego nacisk, pętamy i egzorcyzmujemy, ew. zaprzęgamy do działania w zbożnym celu np przewartościowujemy demona lenistwa na demona obsesji.

    Kolejny motyw jest u S.Mace i cyklu jego książek , na polskim rynku jest "Wykradając ogień z nieba" tam mamy taki psychologiczny animizm. Wszystkie zalety, wady, nawyki przyjmują postać duchów. Czarownik przyporządkowuje je odpowiednim sigilom, pęta korzystając ze słów mocy, które sam wydobędzie (Mace lansuje system pozbawiony symboliki dotychczasowej, czarownik musi stworzyć wszystko sam). Mace posługuje się terminem energia psychiczna, cechować ma ona wszystkie procesy myślowe i opierać się na zasadzie, że spętany demon może zostać wykorzystany pożyteczne, głównie do ładowania sigili.
    Mace twierdzi, że demony się winno pacyfikować w późniejszych etapach, ale procesu nie podaje.

    Można też spróbować taoistycznej alchemii i sprowadzić te demony=zaburzenia to postaci energii, a wtedy pracować z nią.

    Ja chyba jestem najbliżej teorii Lona bo znajduje swoje odbicie w modelach spirytualnych, złych czy dobry duch nie ma znaczenia, sęk jak się go wykorzysta. W sumie zaburzenia zabierają sporą część naszego czasu i poświęcamy im sporo myśli, więc jakiś ładunek jest, mamy z czego korzystać. Spróbuj psychodramy z ewokacją i podziel się efektami.

  10. #10
    Zbanowany
    Dołączył
    25-06-2011
    Posty
    451
    Podziękował/a
    25
    Podziękowano 67 razy
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Loony jezeli podchodzisz do tego jak do zidentyfikowanej procedury to proponowalbym 2 rozwiazania:
    - wykorzystanie lampy z liber kkk w polaczeniu z 'aktami magicznymi' Jodorowskiego (patrz Psychomagia). Jodorowsky bardzo fajnie opisuje ten proces podchodzac do tego calkowicie 'niemagicznie'.

    - identyfikacje i ewokacje jak opisal Malkuth wyzej. w wypadku pracy w modelu psychologicznym mozesz rozpisac dane zachowanie na procedury tak jakbys kodowal serwitora. gdy juz bedziesz mial rozpisany caly rdzen danego wzorca zachowania poszukaj jego wlacznika (np tworzac graficzny sigil) i ewokuj. jezeli nic sie nie stanie lub od razu dojdziesz do wniosku ze nic nieswiadomie nie skontruowales i nie ma co ewokowac to pozostaniesz z bardzo dobrym spisem swoich wzorcow zachowan co wlasciwie juz na tym etapie daje rewelacyjne narzedzie kontroli nad wlasnym tokiem myslenia bo masz czarno na bialy rozpisane bledy logiczne w swoim mysleniu
    jezeli jednak podczas ewokacji konstrukt zacznie o sobie dawac znac (nawet nie mowie ze uda ci sie dobrac do rdzenia) to nie majac doswiadczenia w ewokacji bedziesz musial pewnie kilka razy poprobowac aby dobrac sie do rdzenia - ale wtedy latwo juz wyciagniesz z niego kolejne funkcje ktore na bank ma obudowane, a majac dostep do rdzenia bedziesz mogl go wtedy rozmontowac (po prostu odczepiasz/kasujesz/wycinasz kolejne funkcje az uznasz ze rdzen pozostal pusty) i zaabsorbowac pozostalosci.
    jak wszystko pojdzie ok to bedac w sytuacji ktora wprawiala w ruch opisane wczesniej procedury powinienes zauwazyc kompletnie beznamietne podejscie do danej sytuacji


    natomiast w modelu energetycznym proponowalbym rytualne praktyki GD, aczkolwie ze wzgledu na specyfike tego rodzaju praktyk efekty mialbys w calej grupie zachowan podpadajacych pod wybrana grupe energii a nie jednym konkretnym wzorcu myslowym - co jednak wymaga dluzszej i zmudnej praktyki a nie jednorazowych dzialan
    madrath likes this.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Servitor
    Przez MiShaa w dziale Magia chaosu
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 03-08-2014, 20:54
  2. Jak skutecznie rzucić palenie papierosów.. Pomożecie??? Pomożemy!!!
    Przez gay w dziale Szukam pomocy/Oferuję pomoc
    Odpowiedzi: 56
    Ostatni post / autor: 08-11-2013, 11:14
  3. Servitor - pomocy, przypadkowe stworzenie?
    Przez Shizuka w dziale Archiwum magii
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 09-03-2011, 13:41

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265