Strona 1 z 4 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 34
Like Tree1Likes

Wątek: Etyka Nekromancji

  1. #1
    Azar
    Guest

    Domyślnie Etyka Nekromancji

    Nekromancja jest starożytną sztuką komunikacji z umarłymi oraz zapewnieniu im spokoju po śmierci.
    Na przełomie wielu tysięcy lat cieszyła się i nadal cieszy wielkim uznaniem.
    Związane jest to z dwoma rzeczami:
    1. Wiarą w życie pozagrobowe.
    2. Śmiertelnością ludzi.

    W dzisiejszym świecie ezoterycznym ciężko jest powiedzieć, czy nekromancja lub jej współczesny odpowiednik magiczny - spirytyzm jest rzeczą etyczną względem narastającego poglądu reinkarnacji, oraz rzeczą etyczną względem nowych "pozytywnych" ruchów wyznaniowo magicznych.

    Na forum pojawiły się bowiem głosy, że jest to nieetyczne względem osób wierzących w reinkarnację.
    I mimo szczerego szacunku do użytkowników, pierwsze co pomyślałem to: Co to za bzdury? Co do tego mają osoby wierzące w reinkarnację?

    Skąd taka reakcja?
    Jest ona naturalna po poznaniu Buddyjskiej wizji Reinkarnacji oraz Bar-do.
    Buddyści bowiem wierzą, że (nazwijmy to umownie) "dusza" człowieka jest po śmierci ciała obecna w Stanie Przejścia, Bar-do Umierania przez kolejne 49 (bądź 47, w razie błędu proszę sprostować, przy takim natłoku wiedzy pamięć szwankuje) dni. Po tym okresie ponownie się wciela.
    W tym czasie kontakt z "duszą" nie jest czymś złym. Wręcz przeciwnie!
    Zaraz po śmierci ciała, poleca się najbliższemu przyjacielowi umarłego, bądź jego Buddyjskiemu Mistrzowi, kontakt z "duszą" i kierowanie jej ku "wyzwoleniu" za pomocą jednej z ważniejszych ksiąg buddyzmu - Tybetańskiej Księgi Umarłych.
    Po okresie owych 49 dni, kontakt ze zmarłym będzie zwyczajnie niemożliwy.

    Powiecie: No tak, ale większość z nas to okultyści nie wyznający zasady reinkarnacji w poglądzie buddyjskim, tylko wplatający ją w modele energetyczne i duchowe w jakich istnieje nasza praktyka magiczna.

    I tutaj pojawia się kolejne moje stwierdzenie, cóż za bzdura sądzić, że kontakt z "cieniami" może powodować stagnację w rozwoju duszy umarłego. Już tłumaczę...

    Gdy zapytam z czego składa się istota ludzka powiecie, że na nią składają się trzy elementy. (czasem cztery, lub więcej, zależnie od kultury itp.)
    1. Ciało fizyczne.
    2. Ciało energetyczne.
    3. Ciało duchowe.

    Podczas śmierci, zniszczone zostaje ciało fizyczne, oddzielają się pozostałe...
    Ciało energetyczne znajduje się w astralu. A ciało duchowe, inaczej dusza podróżuje wyżej i to ona ponownie się wciela.
    Ciało energetyczne, jako, że jest astralną matrycą tego fizycznego, nie może wcielić się w kolejne.
    I ciało energetyczne, astralne, duch, cień jest tym z czym komunikują się spirytyści.
    Do czasu, aż owe ciało nie rozpuści się w wirujących energiach astralu. Co wbrew pozorom nie musi dziać się tak szybko, wszystko zależne jest od tego, jak bardzo osoba była przywiązana do fizyczności.

    Duch jest niczym innym jak wspomnieniem zmarłego, stąd specjalistyczna nazwa "cień". Prawdziwa, czysta dusza, o którą się należy troszczyć reinkarnuje w nowe ciało, niezależnie od tego, czy okultysta przywołuje ducha właściciela czy nie.
    Myślę, że po jakimś czasie od śmierci, dusza ma głęboko gdzieś co dzieje się z jej starym ciałem fizycznym i energetycznym...

    --------------------------------------------------------------------------
    Z ciekawości i małym offtopem chciałbym zauważyć, że pojawia się tutaj dużo treści "schrystianizowanych", jakbym słyszał księdza krzyczącego z ambony. W takich sytuacjach aż rzucają mi się na usta słowa Biblii:
    Powtórzonego Prawa 18:10
    "niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, 11 ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; 12 gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą."

    Pamiętajcie WY, którzy jesteście tutaj a nawołujecie niczym księża z ambony i prawicie o etyce, o tym, że jesteście chrześcijanami, oraz o tym, że droga Chrystusowa jest jedyną słuszną (bo i taki post znalazłem gdzieś tutaj), pamiętajcie, że jest to forum poświęcone ezoteryce, magii, zaklinaczom i czarodziejom. Wywoływaczom duchów i znachorom, którzy obrzydliwością są dla Waszego "Pana", więc nie prawcie mi o jedności magii i "Drogi Chrystusowej".
    --------------------------------------------------------------------------
    Dalej. Jeśli chodzi o etykę o argument pt. "Zabraniają tego wszystkie religie panujące."
    Owszem, macie rację, zabraniają tego, tak samo jak praktykowania magii!
    Więc, pytam, co Wy tu jeszcze robicie? :D

    Zastanawiam się, czy tym postem kogoś uraziłem. Jeśli tak to przepraszam, nie miałem tego na celu. Wyrażam tylko swoją opinię i przemyślenia wynikłe często z osobistych doświadczeń.
    Ostatnio edytowane przez Azar ; 05-05-2010 o 01:51

  2. The Following 3 Users Say Thank You to Azar For This Useful Post:

    MaxTheDragon (01-06-2010), Pit (18-11-2010), sosnowiczanin (05-05-2010)

  3. #2
    Jaga_Wiedzma
    Guest

    Domyślnie

    Wszystko dobrze, ale co z osobami - nekromantami, które przywołują dusze czy też duchy osób zmarłych dużo dawniej niz 49 dni temu?
    Poza tym wiara w reinkarnację nieco inaczej wyglada u Buddystów, inaczej u gnostyków, a nieco inaczej w szmanizmie, gdzie z kolei wciąż pracuje sie z duchami przodków.

    Ja nie pochwalam nekromancji dlatego, że kiedy sama będę po drugiej stronie, chciałąbym mieć juz święty spokój, a nie być przywoływana w celu wyjaśniania komuś czegoś albo odpowidania na pytania, które będą juz dla mnie bez znaczenia.
    Śmierć to chwila przejścia w inny wymiar, rozpoczęcie nowej drogi rozwoju. Sprawy danego wcielenia i życia pozstawia się juz za sobą, czas fizyczny się skończył. Więc przywoływanie osób, które zakończyły pewien proces jest moim zdaniem nieetyczne.
    Co innego, jeśli duchy same sie kontaktują, jak np w szamaniżmie, czy też przychodzą poprosić o pomoc, bo coś w tym przejściu na druga stronę poszło nie tak. A wiadomo, że i takie sytuacje się zdarzają. Lub też jakiś duch się zgubi, co modym duszom się czasem zdarza. Wtedy jak najbardzije osoba majaca pojęcie o nekromancji, czy szaman lub mag potrafiący pomóc powinny takiej pomocy udzielić.
    Proszę nie zrozumieć mnie źle. Nie neguję nekromancji i nie twierdzę, ze jest ona czymś złym. Ale warto znać róznice między nekromancją a spirytyzmem. I nie nadużywać jednego i drugiego do zabaw w wywoływanie duchów i zadawanie im pytań w stylu: gdzie położyłeś(połozyłaś) kwit z pralni
    A wiadomo, ze i tak sie zdarza.

  4. #3
    anatemka
    Guest

    Domyślnie

    Z ciekawości i małym offtopem chciałbym zauważyć, że pojawia się tutaj dużo treści "schrystianizowanych", jakbym słyszał księdza krzyczącego z ambony. W takich sytuacjach aż rzucają mi się na usta słowa Biblii:
    Powtórzonego Prawa 18:10
    "niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, 11 ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; 12 gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą."

    Pamiętajcie WY, którzy jesteście tutaj a nawołujecie niczym księża z ambony i prawicie o etyce, o tym, że jesteście chrześcijanami, oraz o tym, że droga Chrystusowa jest jedyną słuszną (bo i taki post znalazłem gdzieś tutaj), pamiętajcie, że jest to forum poświęcone ezoteryce, magii, zaklinaczom i czarodziejom. Wywoływaczom duchów i znachorom, którzy obrzydliwością są dla Waszego "Pana", więc nie prawcie mi o jedności magii i "Drogi Chrystusowej".
    --------------------------------------------------------------------------
    Dalej. Jeśli chodzi o etykę o argument pt. "Zabraniają tego wszystkie religie panujące."
    Owszem, macie rację, zabraniają tego, tak samo jak praktykowania magii!
    Więc, pytam, co Wy tu jeszcze robicie? :D

    założymy się, że okaże sie, że nie masz racji?
    Argumenty sa różne, mnie najbardziej podoba sie ten: Bóg miał cos innego na mysli, nie mozna więc brać jego słów dosłownie.
    :)

  5. #4
    Jaga_Wiedzma
    Guest

    Domyślnie

    Zakładać się nie będę. Przedstawiłam swoje stanowisko w tej sprawie. Nie twierdzę, ze mam rację. Mogę nie mieć. Pewności nabiorę po drugiej stronie.
    Bóg... Nie zakłądam cy ma rację czy się myli. Ale to już temat na moją koncepcję Boga. ;)

  6. #5
    Azar
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Jaga_Wiedzma Zobacz posta
    Wszystko dobrze, ale co z osobami - nekromantami, które przywołują dusze czy też duchy osób zmarłych dużo dawniej niz 49 dni temu?
    Poza tym wiara w reinkarnację nieco inaczej wyglada u Buddystów, inaczej u gnostyków, a nieco inaczej w szmanizmie, gdzie z kolei wciąż pracuje sie z duchami przodków.
    Przecież mówiłem, że Nekromanta nie komunikuje się z DUSZĄ tylko CIAŁEM ENERGETYCZNYM.
    Ważne jest tutaj to rozróżnienie.
    W Buddyzmie ponadto nie ma czegoś takiego jak nekromancja praktyczna.
    Nie zdarza się przywoływanie umarłych... po tych 49 dniach.
    Robią to tylko, zaraz po śmierci by pomóc wyzwolić się "duszy" z Koła Samsary.

    Powiedziałem także, że w innych ujęciach reinkarnacji może wyglądać to nieco inaczej, byz tych 49 dni itd.
    Po prostu ciało energetyczne w zależności od formy przywiązania osoby do fizyczności, może pozostawać w świecie astralnym nieco dłużej.
    Wówczas bez problemu można się z owym CIAŁEM ENERGETYCZNYM komunikować, jeśli zaś ciało z czasem "rozpłynie" się w astralu.
    Nic już owej komunikacji nie umożliwi... a podczas seansu spirytystycznego pojawi się najwyżej jakiś niższy istociak z astralu.
    DUSZA jest w tym przypadku wolna od zobowiązań wobec nekromanty czy spirytysty i nie jest niepokojona. Reinkarnuje swobodnie.

    Co zaś do "duchów proszących" o pomoc...
    Zdarzają się takie przypadki, że duch kontaktuje się z medium i prosi o pomoc w dotarciu wyżej...
    W tym jednym przypadku mam wątpliwość, co do procedury...
    Czy z medium komunikuje się jedynie CIAŁO ENERGETYCZNE, do którego z niewiadomych powodów nadal "przyczepiona" jest DUSZA, czy też komunikuje się z medium sama DUSZA.
    Nie mniej, po spełnieniu warunków (zazwyczaj jakaś zemsta itd.) DUSZA może odejść w spokoju. A CIAŁO ENERGETYCZNE rozpłynąć się z czasem w astralu.


    Anatemko
    Hmm... możesz sprecyzować w jakiej kwestii nie mam racji? Bo podałaś dość duży fragment mojego postu, w którym zawierają się minimum dwie tezy.
    1. Droga Maga nie jest w żaden sposób połączona z "Drogą Chrystusa" (w wizerunku chrześcijańskim).
    2. Czymś obrzydliwym jest dla boga judeochrześcijańskiego ten, który odprawia czary, jest zaklinaczem, magiem, ogólnie okultystą.

    Tak więc, w którym aspekcie nie mam racji?
    Zauważę przy tym, że znam dość dokładnie Pismo oraz Katechizm KK. :)

  7. #6
    anatemka
    Guest

    Domyślnie

    Azar, to była ironiczna wypowiedź.
    Ja sie z Toba zgadzam. Poprostu, w wielu miejscach na tym forum mozna przeczytać, że to nie jest prawda.
    Często okazuje sie że:
    ad.1 Jest, jak najbardziej, bo /.../
    ad.2 Ależ skąd, wręcz przeciwnie, bo /.../

  8. #7
    Azar
    Guest

    Domyślnie

    Ach teraz rozumiem, co miałaś na myśli Anatemko. Wybacz, że od razu nie wyczułem ironii. :)
    Cóż... zobaczymy czy się jakieś argumenty pojawią.

  9. #8
    Czarownik Awatar sosnowiczanin
    Dołączył
    05-11-2007
    Przegląda
    Sosnowiec
    Posty
    1,923
    Wpisów
    13
    Podziękował/a
    261
    Podziękowano 394 razy
    Siła reputacji
    2264607

    Domyślnie

    Azar, to jest bardziej skomplikowane.
    ponieważ, zdarza się że dusza silnej osoby po tych 49 dnaich odradza sie jako coś co jest w ludowości znane jako duch-zjawa, a nawet jako cos sileniejszego co czasem zwie się demonem, lub bardziej poprawnie,
    duchem królewskim, tyb. dzialpo. To są duchy kapłąnów, królów (białe damy :D )
    jest to więc istota o nowym ciele, ale może np. mieć wiele wsomnień z tamtego wcielenia.
    wtedy trzeba się z nią komunikować, żeby np. nie robiła przykrości ludziom, odprawadza się ją do światła,
    a kiedy jest jakby hmmm bardziej tu umocowana, może stać się tzw. Strażnikiem Dharmy, i pomagać praktykującym Dharmę.
    W Buddyzmie ponadto nie ma czegoś takiego jak nekromancja praktyczna.
    no, to by było to + -, ale jest wielka specyfika tego rodzaju akcji - m.in. duch zaklinany pracuje dla dobra wszystkich istot, patrz wyżej.

    poza tym, 49 dni to czas umowny dość, zwraca się często uwagę że dla ducha może minąć tysiąc lat, a dla nas kilka dni, lub odwrotnie :)

    a nieco inaczej w szmanizmie, gdzie z kolei wciąż pracuje sie z duchami przodków.
    to są przodkowie raczej z nazwy, ich znaczenie głębsze jest jako pewne specyficzne energie rodziny, klanu. //opieram się tu m.in. na książce-wywiadach
    "Dawna mądrość na nowe czasy" Lupke"

    co ciekawe, wygląda na to że nie zawsze działają na korzyść tych co w rodzinie są, stąd taka kontrowersja np. metod hellingerowskich
    Jestem Czarownikiem z kilkunastoletnim doświadczeniem.

  10. #9
    Azar
    Guest

    Domyślnie

    Azar, to jest bardziej skomplikowane.
    ponieważ, zdarza się że dusza silnej osoby po tych 49 dnaich odradza sie jako coś co jest w ludowości znane jako duch-zjawa, a nawet jako cos sileniejszego co czasem zwie się demonem, lub bardziej poprawnie,
    duchem królewskim, tyb. dzialpo. To są duchy kapłąnów, królów (białe damy :D )
    jest to więc istota o nowym ciele, ale może np. mieć wiele wsomnień z tamtego wcielenia.
    wtedy trzeba się z nią komunikować, żeby np. nie robiła przykrości ludziom, odprawadza się ją do światła,
    a kiedy jest jakby hmmm bardziej tu umocowana, może stać się tzw. Strażnikiem Dharmy, i pomagać praktykującym Dharmę.
    Powiem szczerze, że o tym nie wiedziałem... nie przypuszczałbym, że buddyści zaklinają duchy, choć to ciekawa perspektywa.
    Nie mniej, moje założenie nie zaprzecza temu, Twoje sosno jedynie rozbudowuje to moje...
    Hm... chyba muszę się bliżej przyjrzeć Tybetańskiej Księdze Umarłych.

    Nie mniej, nekromancja nie jest czymś złym, co miałoby szkodzić rozwojowi duszy.

  11. #10
    Czarownik Awatar sosnowiczanin
    Dołączył
    05-11-2007
    Przegląda
    Sosnowiec
    Posty
    1,923
    Wpisów
    13
    Podziękował/a
    261
    Podziękowano 394 razy
    Siła reputacji
    2264607

    Domyślnie

    oczywiście że mogłby - trzymanie duszy po to, by mieć więcej kasy dla kasy, jest dość okrutne :)
    a jako taki czyn ,szkodzi rozwojowi duszy okrutnika :)

    oczywiście, nie przeczą, mogę coś podesłać na maila dodatkowego jak znajde
    Jestem Czarownikiem z kilkunastoletnim doświadczeniem.

Strona 1 z 4 1234 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Definicja nekromancji, nekromancja a spirytyzm
    Przez Elavion w dziale Nekromancja
    Odpowiedzi: 31
    Ostatni post / autor: 25-11-2012, 19:55
  2. dziewięć ksiąg o nekromancji
    Przez CandyMax w dziale Książki, Literatura
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 10-06-2010, 11:55
  3. EZO etyka
    Przez winteer w dziale Ogólnie o energetyce
    Odpowiedzi: 114
    Ostatni post / autor: 14-01-2010, 19:28
  4. Etyka ezoteryczna
    Przez Jaga_Wiedzma w dziale Rozwój Duchowy
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 25-05-2009, 21:32

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265