Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14
Like Tree5Likes

Wątek: Kundalini

  1. #1
    Awatar Elle68
    Dołączył
    22-03-2014
    Przegląda
    teraz na wygnaniu w DE;)
    Posty
    148
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 4 razy
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie Kundalini

    Witam:)

    Poszukuje kogos do sprawdzenia, czy oby nie obudzilam w sobie tej energii...
    Dziwy sie dzieja a ze experymentuje z wahadelkiem, mam obawy, ze jednak tak, znaczy ono potwierdza i podpowiada co robic, zeby masowac np. kark, gardlo...albo zbyt duzo leku mam w sobie i panikuje...
    Mam tez dziwna informacje, ze moge miec ja od dluzszego czasu a tlumie jak umiem, a ze relaksuje sie czesto, cwicze oddechem moglam pojsc za daleko...tzn. zalezy jak na to spojrzec...ale bole w spietych czesciach ciala to nic milego, jakby mi cos probowalo je rozplaszczyc, mrowienia, uczucie ciepla,pieczenia, przemieszczania sie czegos w chorych miejscach, pocenie sie, aure widze juz doskonale, nawet za duzo, moze warjuje;)
    Tylko ta obawa, czy jednak ktos mnie nie wkreca, czy nie wkrecam sie strachem sama...
    Chce rozwoju ale nie tak bolesnego, poza tym poczytalam, ze ta energia moze byc niebezpieczna...

    Znajde na forum kogos kto umie te rzeczy zbadac?

    Pozdrawiam
    El

  2. #2
    Zbanowany
    Dołączył
    15-04-2010
    Przegląda
    Wrocław
    Posty
    694
    Wpisów
    5
    Podziękował/a
    23
    Podziękowano 130 razy
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Witam,

    samo Kundalini jest stosunkowo specyficznym tematem i w zależności od tego kim się jest i co się praktykuje można nadać temu zjawisku różny stopień wyjaśnienia praktyczno/teoretycznego.

    Przykład:
    - dla laika jest to siła która jest niebezpieczna i której nie da się 'odwrócić' jak już raz się ją 'obudzi';
    - dla praktyka magii jest to dodatkowy boost w 'magikowaniu';
    - dla jogina może to być cel sam w sobie (aka: nigdy się go nie osiągnie a lista potencjalnych korzyści jest nieskończona);
    - dla psionika może to być jedynie tymczasowe poszerzenie "głównego kanału energetycznego";
    - jak dla mnie, jest to w Twoim przypadku... [czytaj dalej]


















    [czytaj dalej]




















    MENOPAUZA ;)

    Pozdrawiam,
    Auegamma
    Elle68 likes this.

  3. #3
    Awatar Elle68
    Dołączył
    22-03-2014
    Przegląda
    teraz na wygnaniu w DE;)
    Posty
    148
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 4 razy
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Auegamma Zobacz posta
    Witam,

    samo Kundalini jest stosunkowo specyficznym tematem i w zależności od tego kim się jest i co się praktykuje można nadać temu zjawisku różny stopień wyjaśnienia praktyczno/teoretycznego.

    Przykład:
    - dla laika jest to siła która jest niebezpieczna i której nie da się 'odwrócić' jak już raz się ją 'obudzi';
    - dla praktyka magii jest to dodatkowy boost w 'magikowaniu';
    - dla jogina może to być cel sam w sobie (aka: nigdy się go nie osiągnie a lista potencjalnych korzyści jest nieskończona);
    - dla psionika może to być jedynie tymczasowe poszerzenie "głównego kanału energetycznego";
    - jak dla mnie, jest to w Twoim przypadku... [czytaj dalej]


















    [czytaj dalej]




















    MENOPAUZA ;)

    Pozdrawiam,
    Auegamma
    Tez:) haha

    Ale jak wytlumaczyc widzenie jasno czerwonej energii w miejscu klatki piersiowej?odbija mi?raz to widzalam...
    Albo przesuwanie sie czegos powodujace ogromny bol mesni kolo kregoslupa?strasznie nieprzyjemne...
    Albo jakby jakas sila przesuwala cos w miejscu chorych zatok?
    Otrzymalam informacje, ze energia ta daje sygnal gdzie sa blokady, stad masowanie tych miejsc...
    Tez otrzymalam info o grasicy, zeby masowac, ze lewa strona jest totalnie zablokowana,kobieca strona...nigdzie o tym nie czytalam...moze zle odczytuje czesc, ale
    fakt jest taki, ze umiem oddechem, masowaniem zatrzymac niektore bole, np. okreznicy...
    Pytam dlaczego mnie tak boli zatoka szczekowa po relaksacji?odpowiedz, masowac...cos idzie i staje...
    SF totalne:)

    Pozdrawiam
    El
    Ostatnio edytowane przez Elle68 ; 27-02-2016 o 14:01

  4. #4
    Zbanowany
    Dołączył
    15-04-2010
    Przegląda
    Wrocław
    Posty
    694
    Wpisów
    5
    Podziękował/a
    23
    Podziękowano 130 razy
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Witam,

    Elle68, jak dla mnie do czasu aż udowodnisz że widziałaś aurę ciężko jest stwierdzić z pewnością że ją widziałaś, możesz przypuszczać że ją widziałaś, możesz subiektywnie myśleć że ją widziałaś, ale czy możesz obiektywnie stwierdzić że ją widziałaś? Podpowiem, nie za bardzo...

    Co do kręgosłupa, odwiedź lekarza / ortopedę zamiast zastanawiać się nad tym czy z horoskopu Tobie wyjdzie że poczujesz się lepiej :P

    Co do 'ruchu' w chorych zatokach, nazwij mnie ignorantem ale ja bym to określił mianem śluzu :P

    Co do reszty, łapię się za głowę... nie żyjemy w średniowieczu gdzie na różnego rodzaju schorzenia można było użyć uniwersalny lek w postaci eteru, wywaru z ropuchy czy (jeżeli ktoś ma dobre znajomości) eliksiru z grzybków halucynków, jeżeli boli to znaczy że CIAŁO ma jakiegoś rodzaju niedomaganie, uszkodzenie czy zator a nie dlatego że duch, dusza czy duchowy układ energetyczny ma jakąś formę energetycznej blokady, spowodowaną czyimś złożyczeniem, blokadą "rozwoju duchowego" czy dlatego też w poprzednim wcieleniu w tym samym wieku co masz teraz 'umarłaś' przez zbyt długie trzymanie moczu...

    W pierwszej kolejności doszukujmy się racjonalnych wyjaśnień danych zjawisk na podstawie zgromadzonych zasobów zweryfikowanej wiedzy, obserwacji i relacji, zamiast iść na łatwiznę ukrywając swoją niewiedzę czy ignorancję i winę zrzucić na uniwersalnego kozła ofiarnego takiego jak "rozwój duchowy", klątwa czy kundalini.

    Pozdrawiam,
    Auegamma
    Elle68 likes this.

  5. #5
    Awatar Elle68
    Dołączył
    22-03-2014
    Przegląda
    teraz na wygnaniu w DE;)
    Posty
    148
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 4 razy
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    No moze przesadzam:)nie mniej jednak to nie sie w oderwaniu od tychze rzeczy...kunadlini jak wielu opisuje mozna bardzo ciezko przechodzic...
    obudzona spontanicznie bez wiedzy, ze jest, praktykujac np. cwiczenia oddechowe mozna porobic sobie kuku, tak czytalam...
    Sluz ok, ale co go z taka sila pcha?jesli mam chory kregoslup ok, ale nie jest normalne zeby cos parlo na spiete miesnie...same spiete miesnie juz wystarcza...ale gmeranie w nich, takie odczucie w czasie relakascji, z bolem to juz nie bardzo...
    Wiem, wiem uklad nerwowy, za duzo mysloksztalow, leku, tez robi swoje...byc moze to nerwy i tylko nerwy...moze nie...nie wiem...
    Pozdrawiam
    i dzieki za odpowiedzi

  6. #6
    Zbanowany
    Dołączył
    15-04-2010
    Przegląda
    Wrocław
    Posty
    694
    Wpisów
    5
    Podziękował/a
    23
    Podziękowano 130 razy
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Witam,

    nie chcę Tobie rzucać kłód pod nogi (ok ok, może tylko kilka by zasugerować bardziej 'racjonalne' podejście) i faktycznie jest wiele elementów o których nie wiemy zbyt wiele, takich jak efekt placebo czy związane z nim efekty, jednak sugerowanie się tekstami z internetu to chyba najprostsza droga do urojeń i paranoi. Kwestia tak przewidywania przyszłości, 'przebudzenia' kundalini czy poprzednich wcieleń są bardzo sporadyczne, i tak jak mimo nikłych szans wygrania w lotto takowe się zdarzają tak i na tysiąc bezsensownych słowotoków może się trafić jeden który jest prawdopodobny, na milion jeden który można uznać za prawdziwy, na miliard jeden który jest poparty 'faktami', które same z siebie nie są skorelowane z danym bluźnierstwem a jedynie "ładnie pasują" do całej historii, a na bilion jedna autentyczna historia, tylko że przeinaczona na skutek efektu "poczty pantoflowej" :P )

    Faktycznie, każdy przypadek należy potraktować indywidualnie i według indywidualnych potrzeb sporządzić terapię, czy to wliczając leki, terapie relaksacyjną, nawet i jakieś rytuały czy egzorcyzmy, jednak terapia powinna być sporządzona według potrzeb klienta, na podstawie obserwacji i według zweryfikowanych wcześniej metod. Dlatego wpierw zacznij proces obserwacji, zrób sobie listę zaobserwowanych dolegliwości oraz ich częstości abyś mogła sama ocenić czy jak zjesz grochówkę masz gazy i czy bolą Ciebie plecy jak dzień wcześniej nosiłaś węgiel, dopiero z takimi wielokroć zaobserwowanymi dolegliwościami możesz iść do lekarza i oczekiwać od niego terapii dla Ciebie, a nie terapii z kategorii "jeden lek dla wszystkich". Jeżeli to nie pomoże, leczenie zawiedzie mimo przestrzegania zaleceń terapii, możesz z czystym sumieniem i z konkretnymi dolegliwościami zgłosić się do kogoś kto się zna w celu dobrania terapii, zamiast przeglądać internetowe wypowiedzi gdzie praktycznie każdy może mieć sposobność opublikowania nawet największych bzdur w otoczce "przecież to jest najprawdziwsza prawda" :P

    A, i na marginesie, zanim zgłosisz się do lekarza czy jakiegoś 'specjalisty' sprawdź opinię o danej osobie byś przypadkiem nie poszła do jakiegoś krwawego Kuby Rozpruwacza ;)

    Pozdrawiam,
    Auegamma

  7. #7
    Awatar Elle68
    Dołączył
    22-03-2014
    Przegląda
    teraz na wygnaniu w DE;)
    Posty
    148
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 4 razy
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    haha i tego mi bylo trzeba, troche relaksu;)
    Dziekuje za dosc rozsadne podejscie do tematu:)z poczuciem humoru jak sadze;)zawsze sprawdzam lekarzy prywatnych a i tak trafiam jak kula w plot hihi
    Np. zalecono mi operacje zatok, teraz sie okazuje, ze jednak lekarze sie mylili i na takie objawy nie mogla mi pomoc haha w wrecz pogorszyla!;)
    Malo tego teraz mam cos na co ta operacja pomoze, bo cos trzeba wyciac ALE nie wyleczy, jak i wczesniej nie bylo na to szans;)
    No ale z pogorszeniem sie nie liczylam hihi
    Jestem znowu na wygnaniu w DE, tutaj w samotnosci, wieczorem rodza sie rozne schizy;) hihi
    Ale od DZIS mam neta szybszego i zamierzam kontaktowac sie z bytami ludzkimi czesciej:)
    Dziekuje
    Pozdrawiam
    El

  8. #8
    Zbanowany
    Dołączył
    15-04-2010
    Przegląda
    Wrocław
    Posty
    694
    Wpisów
    5
    Podziękował/a
    23
    Podziękowano 130 razy
    Siła reputacji
    0

    Domyślnie

    Witam,

    no to trochę wyjaśnia niechęć do lekarzy, całkiem uzasadnioną najwidoczniej :/

    Schodząc lekko z tematu, jak masz lekkie schizy relaksacja może pomóc (mimo że jak hipokryta piszę o zindywidualizowanej terapii a sam sugeruję "jeden lek dla wszystkich" xD ), osobiście proponował bym raczej pełnometrażową medytację (30 min głębokiej medytacji zamiast lekkiej relaksacji), witaminki, magnez i rybę (tran, tłuszcze Omega, ginkoflav), jogging, krzyżówki i parodie / kabarety / śmieszne filmiki, z czysto praktycznego własnego doświadczenia i mieszanki wiedzy o psychologii / neurologii / kognitywistyki xD

    Pozdrawiam,
    Auegamma

    P.S. czas na bezsensowną wiedzę! (Psychologia) Naukowcy odkryli że podejmuje się bardziej racjonalne decyzje gdy się myśli w innym języku niż ojczystym (kognitywistyka) dlatego że używa się logogenicznych / imagenicznych meta-pojęć xD

  9. #9
    Awatar Elle68
    Dołączył
    22-03-2014
    Przegląda
    teraz na wygnaniu w DE;)
    Posty
    148
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 4 razy
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    Matulllo juz bardziej wyszukanego jezyka nie bylo? hihi
    Puszcza duzo w czasue relaksacji, np w gardle...ufff...ale czasem wpadam w panike, za duzooo powietrza...;)
    Dlatego tak ciezko mi wejsc glebiej...odlatuje, mysle, ze umieram;)nie zawsze, ale czesto...

    do tego zestawu dorzuce zelazo i seks haha
    Wahadelko to ciezka sprawa, wychodzi duzo chciejstwa, styknie myslec co dalej i samo leci jak mysle;)
    Najczesciej wiesz co mi wychodzi? UFAJ SOBIE! PRAWDA JEST W TOBIE!
    ale ja oczywiscie bym chciala cudow na kiju;)
    Mysle teraz, ze przesadzilam z tym wahadelkiem i tak manifestowal sie stres...lęk..
    Pozdrawiam
    El
    Auegamma likes this.

  10. #10

    Dołączył
    28-10-2010
    Posty
    143
    Podziękował/a
    12
    Podziękowano 30 razy
    Siła reputacji
    725

    Domyślnie

    Droga Elle68. Wszystko robisz tak jak powinnaś. Tylko po co ten strach? Stajesz przez barierą, boisz się, a raczej Twoje Ego tworzy iluzję śmierci byś się bała i nie poszła dalej. Po przeczytaniu tych kilku Twoich postów widzę, że idziesz właściwą drogą - intuicyjną i sama poszukujesz rozwiązań, odpowiedzi czyli wszystko jest OK. Wracając do iluzji śmierci jest to produkt Ego (twojego umysłu), który za wszelką cenę stara się odciągnąć od eksperymentowania i dociekania prawdy.
    W momencie tuż przed uwolnieniem się od "myślenia" kiedy możesz być poza umysłem tzw. obserwatorem to Ego stwarza iluzję śmierci. Może to być: ciemny wir który będzie chciał cię wchłonąć a Ty będziesz się bała, że przestaniesz istnieć (akuratnie w ten wir trzeba wejść bo to Twoje lęki, pokonać je), innym razem będzie to drżenie, wibrowanie i iluzja, że rozpadasz się na pojedyncze atomy (zjawisko zna ne w OOBE), jeszcze innym razem może być projekcja momentu śmierci z jakiejś Twojej poprzedniej reinkarnacji (bardzo realistyczne - widzisz i czujesz wszystko).
    Przejście tego momentu to jest to przysłowiowe "przejście przez ucho igielne" o którym mawiał chyba Jezus. Wbij sobie do głowy, że nic Ci nie może się stać bo jesteś Dzieckiem Boga i On sprawuje opiekę nad Tobą podczas Twojego eksperymentowania z medytacją, energiami. Jak przeholujesz z energiami to cię lekko zaboli i sama przestaniesz albo dostaniesz informację by przestać. Tylko nie używaj strachu myśląc, że to zaszkodzi.

    Co do energii - są potężne. co do różnych widzeń są różniste i każdy inaczej je widzi. Ja np widzę jako zielonkawą soczystą poświatę rozkład temperatury kaloryfera (swoista termowizja moimi oczami a raczej widzenie w niskiej podczerwieni), czasami inaczej spoglądam na Świat jakby przez drobniutką siatkę żywiołów-energii, itd. Od razu mówię, że ja tak czasami widzę. Znając tego typu fora zawsze znajdzie się "ktoś" kto będzie wiedział lepiej co ja widzę.

    Tyle mojego wymądrzania.
    Ostatnio edytowane przez KazOle ; 12-03-2016 o 20:23
    Elle68 likes this.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. reiki a kundalini
    Przez cnergy w dziale Porady i ćwiczenia
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 15-01-2016, 06:43
  2. Kundalini
    Przez queichheimer1 w dziale Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 28-11-2013, 17:34
  3. Aura i kundalini
    Przez Laguz w dziale Archiwum Uzdrawiania i Medycyny naturalnej
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 22-10-2010, 05:34
  4. Kundalini
    Przez drahma w dziale Ogólnie o energetyce
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 22-02-2010, 16:21
  5. Kundalini
    Przez Cadaveris w dziale Archiwum Uzdrawiania i Medycyny naturalnej
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 14-06-2009, 21:17

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265