Skocz do zawartości

Naprawa świata


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Jako Megaloman i Gigantoman mam marzenie , które z pozoru jest niemożliwe , lecz po wnikliwej analizie okazało się całkiem realne , mianowicie tytułowa " Naprawa świata " , do której można dojść całkiem łatwo , jeśli tylko duża grupa ludzi tego zechce .

 

Otóż ktoś już na tym forum prosił mnie o konkrety , oto one :

 

Otóż aby zapoczątkować tworzenie utopii należy spełnić kilka wstępnych warunków:

 

1) Trzeba przekazać przesłanie swojej inicjatywy i przekonać do niej ludzkość - to właśnie teraz czynię .

 

2) Należy przekonać do siebie jak najwięcej zwolenników - to jest rzecz , którą osiąga się przez całe życie , a nawet dłużej poprzez przekazywanie tego celu potomnym .

 

3) Trzeba zebrać Fundusze , które będą zasilać Naprawę świata , gdyż ta planeta jest obecnie całkowicie pod wpływem pieniądza . - do tego nikogo nie zmuszam , ale ten krok jest zależny od dwóch poprzednich .

 

To są wstępne warunki które obiecałem sobie w dużej mierze zrealizować , następne kroki są trudniejsze do zrealizowania , nudne i według wielu ludzi głupie , lecz gdyby tak było nie podjąłbym się tego zadania .

 

1) należy zebrane fundusze wciąż pomnażać i inwestować je w " Ziemię " - otóż tym sposobem można stworzyć i zarejestrować mały nie wadzący nikomu kraj ( Patrz -> Monako stworzone dla kaprysu przez społeczność milionerów )

 

2) Kraj ten musi zarówno przynosić dochody na rozrost naszej inicjatywy , jak i również spełniać warunki wymagane dla statusu Utopii .

 

3) Po zaczęciu tego przedsięwzięcia należy je kontynuować aż do skutku .

 

 

Co prawda nie są to całe konkrety , a raczej plan ramowy , ale te wiadomości dokładnie odwzorowują mój plan , i zaręczam że wszystkie kroki zostały dokładnie przeanalizowane aby praca nie szła na próżno .

 

Pod koniec przytoczę cytat z sagi A. Sapkowskiego dla zwieńczenia mojego postu .

 

" Czemu chcesz do siebie przekonać mój lud Gwynbleid ? - Aby zyskać zwolenników . - A potem co ? Wydasz nas zakonowi ? - Potem wszyscy nieludzie dadzą radę zakonowi , gdyż w kupie siła ! " :serduszka: kocham ten fragment .

Napisano

Zamierzam ten kraj poprzez pokolenia zacząć tworzyć wszędzie , a zacząć od Polski i Niemiec . Potrzebuję jedynie funduszy które pozwolą mi zacząć ten projekt za statystycznie 4 lata ( jak wszystko pójdzie dobrze ) Ale i w przeciwnym wypadku się nie poddam , gdyż jestem do bólu upartym człowiekiem .

Napisano

chodzi o wspólnotę , która od innych państw kupuje ziemię i się rozrasta skutecznie przejmując ziemię , poprawione warunki w tym kraju będą przyciągać obywateli , a emigracje z innych krajów umożliwią przejęcie ziemi i zwiększą nasze dochody , innymi słowy : Reakcja łańcuchowa .

Gość Patryk8
Napisano

No trudne to zadanie, nawet wręcz prawie niemożliwe. Chociażby patrząc na Kosowa i Izrael. Trzeba by było mieć w tym kraju przynajmniej jedno miasto na stolicę.

A ktore państwo chciało by oddać miasto?

jaki język by panował? Czy byłby w UE? Jakie było by prawo? Czy byłaby demokracja, komunizm, monarchia? Aby to stworzyć trzeba być miliarderem.

A zdradzisz moze nazwę państwa? Może państwo Wielkomorawskie?

Napisano

Może zacznij najpierw od czegoś małego? Jakaś osada?

Mówisz znów o pieniądzach - ja niechcę miejsca gdzie wszystko będzie się kręciło wokół kasy - potem przyjdą wojny bo trzeba będzie bronić dóbr.:_smutny:

Napisano

To jest tylko założenie ale... kto wie?

Gdyby było to miejsce gdzie nie ma kłamstw, przemocy, zazdrości, zawiśći jest tylko dobro i miłość to tak.

Ale czas zejść na ziemie i żyć w realnym świecie.:_smutny:

Dobrze że chociaż wyobrazić sobie można taki świat.:wstydnis:

Napisano
Zamierzam ten kraj poprzez pokolenia zacząć tworzyć wszędzie , a zacząć od Polski i Niemiec . Potrzebuję jedynie funduszy które pozwolą mi zacząć ten projekt za statystycznie 4 lata ( jak wszystko pójdzie dobrze ) Ale i w przeciwnym wypadku się nie poddam , gdyż jestem do bólu upartym człowiekiem .

 

 

hmmmm... kolejny na prezydenta :chytry_na:

 

wiesz co? gdyby kazdy miał jako takie zarbki czyli te Twoje fundusze , to nie trzeba by bylo stwarzac tak doskonalego kraju ...

 

powodzenia mam nadzieje ze uslyszymy o Tobie ....

Gość Patryk8
Napisano

No Doty ma rację, zresztą ja uważam, że Polska jest dobrym krajem do mieszkania, który ma przed sobą wspaniałą przyszłość. Gdybyśmy jeszcze Eurowizję wygrali.

Napisano

zeby zaczac naprawiac swiat zacznijmy pierw moze od siebie-_-'

 

aha tak apropos^^ w hispani jest ziemia niczyja, no i masz oczywiscie jeszcze granice miedzy dwiema koreami(tylko zeby ci sie ta naprawa zaszybko nie skonczyla^^)

Gość Patryk8
Napisano
:haha::haha::haha: Erowizje powiadasz?

Kraj faktycznie db. tyllko ....:_smutny:

 

Ale będzie lepiej i to niedługo.

Napisano
Ale będzie lepiej i to niedługo.

No jasne, że będzie - ja wierze w to (a jak mawiała moja babcia "jeszcze tak będzie, że z ameryki na tratwach będą wracać do Polski").

Gość Patryk8
Napisano
No jasne, że będzie - ja wierze w to (a jak mawiała moja babcia "jeszcze tak będzie, że z ameryki na tratwach będą wracać do Polski").

 

Mi chodziło bardziej o to, że zrobimy zamach stanu i my przejmiemy władzę. Chcesz być zastępcą dyktatora (tj. mnie)? :chytry_na:

Napisano
Mi chodziło bardziej o to, że zrobimy zamach stanu i my przejmiemy władzę. Chcesz być zastępcą dyktatora (tj. mnie)? :chytry_na:

:mysli: zastępcą :mysli: zastępcą?

:hura: mam pomysł - to ja będę dyrektorem , a ty moim zastępcą :okok:

Gość anatemka
Napisano

ja tez sie piszę. Będe skarbnikiem.

A tak poza tym, sa juz państwa w państwie, baaardzo bogate i bardzo wpływowe, ot, choćby Watykan...

A drugie poza tym, to ma jak kibucu wygladać?

Napisano

Oczywiście nie chciałem od razu kupić całej planety bo to byłoby zbyt piękne , miałem raczej zamiar najpierw kupić miejsce pod dzielnicę , następnie miasto itd , zresztą co ma być to będzie , nie sądzę że uda mi się spełnić choć 50% mojego wstępnego planu , ale spróbuję tą idee przesłać dalej , a prawo . . . będzie takie aby nikogo nie krzywdzić i nikogo nie faworyzować ( to pierwsze przede wszystkim ) .

Gość Patryk8
Napisano

ALe Tobie zależy aby stworzyć jak najbogatsze państwo (chociaż takie istnieją np. Luksembug) czy państwo, które skupia ludzi dobrych?

Napisano

Ja głosuje na choć biedne to pełne miłości i dobra bezinteresownego.

  • Lubię to! 1
Gość Patryk8
Napisano
Ja głosuje na choć biedne to pełne miłości i dobra bezinteresownego.

 

No tak, ale według mnie oddzielenie ludzi dobrych od tych mniej dobrych chyba nie bedzie dobre. Ponieważ ludzie muszą się nawzajem uzupełniać.

  • 2 miesiące temu...
Napisano

Myślę raczej nad stworzeniem wspólnoty , która nie będzie się ograniczała do pieniędzy , zrobię wszystko co w mojej mocy żeby można było w tym kraju praktykować rozwój duchowy i fizyczny , oraz psychiczny . Będzie to "Państwo bez stosów " tj. będzie 100% tolerancja religijna . ( taki eden ) ale ja nie będę nikogo odcinać od świata dla jego " dobra "

zrobię też wszystko aby jak już pisałem nikogo nie krzywdzić .

 

Jeśli zaś chodzi o prawa , to nie zbyt dokładne , bo jak to mówią mnisi tybetańscy , " Tylko ogół może ograniczyć szczegół " chodzi też o to , że zbyt wąskie prawa wymuszają bunt , i wyjdzie na to że mój kraj będzie znoszony tak jak powstał .

A zniesienia nie chcę .

Napisano

A ja myślę, że choć plan może wynikać ze szczytnych idei to raz, że realizacja mało prawdopodobna to dwa, że ktoś zabiera się nie do tej strony co trzeba.

 

Ja jestem jak najbardziej za tym co napisał Przegrany:

 

Jeśli chcesz zmienić świat to zacznij od siebie.

 

To nie nowe struktury, ziemie i sam Bóg wie co jeszcze są potrzebne, ale zmiana wśród ludzi, w duszy/psychice. Fajnie, że są np. fundacje (to też takie duże projekty, choć trochę inne ale mają "czynić dobro"), ale czy to naprawdę konieczne? Te struktury, biurokracja i wszystko co sprawia, że z danych 5zł to 50gr idzie na realną pomoc...czy trzeba trąbić, dbać o marketing i PR? A nie wystarczy rozejrzeć się dookoła, tuż obok siebie?

 

Weźmy taką akcję żywienia w szkoła (np. "podziel się posiłkiem") - wszystko pięknie, ale czy wystarczyłoby gdyby mama Kasi robiła jej podwójne śniadanie (bo Kasia ma koleżankę Martę, która nigdy nie przychodzi ze śniadaniem)? Nie wystarczyłoby by zwyczajowo w szkołach rodzice płacili ciut więcej za obiady by móc ufundować tym, których nie stać? Ja nie mówię o przymusie czy jakimś "ukrytym koszcie", ale czystej ludzkiej chęci... czy naprawdę potrzebna była ta akcja, żeby Marta mogła coś zjeść?

 

Się rozpisałam ;) Teoria reakcji łańcuchowej czy rosnącej kuli śniegowej (zwał jak zwał) jest ok, ale czy naprawdę trzeba budować do tego nowe państwo, planować wielkie projekty? Naprawdę nie można zacząć tu gdzie jesteśmy?

Napisano
zeby zaczac naprawiac swiat zacznijmy pierw moze od siebie-_-'

 

".."

otuz to...

Napisano

wole popelniac blendy ortograficzne niz zyciowe, jesli tak raza kogos te byki niech pomysli o polskim szkolnictwie i sie wezmie za latanie tej dziury jesli juz sie upora ze swoimi problemami nie zapominajac o nowych nie uniknionych

Napisano

Powstała tu iście utopijna teoria...

I zgadzam się ze sceptykami na całej płaszczyźnie. Zapytam tylko, bo nikt tego wcześniej nie podniósł- kto miałby prawo tam zamieszkać? Bo jesli każdy, to powiem Wam, że 8/10 osób (wersja optymistyczna, w tej drugiej byłoby 9.5/10) byliby to karierowicze, którzy zawsze rzucają się na nowe struktury jak hieny na żer, wietrząc dla siebie wygodne posadki, dochody, uzyskanie wpływów, czyli władzy... i jest oczywiście wstrętny ciąg dalszy... Jesli zaś nie każdy to kto? I jakie kryteria, a poza tym sposoby weryfikacji? Wykrywacz kłamstw?

Napisano

Świata nie da się już uratować, zaczyna gnić od środka, każda próba perswazji spełzła by na niczym, ludzie tak łatwo nie zmienią swego stylu życia, amerykanie mają ten swój amerykański sen, który zaraz się skończy gdy zobaczą, że świat nie kończy się tylko na hamburgerach i wielkich landroverach. Europejczycy mają to w sobie, że dużo gadają a mało robią, gdyby nawet chcieli coś zmienić, trzeba byłoby dużo nakładów finansowych a wątpię, aby wój Sam był tak hojny. Jesteśmy skazani na samozagładę. Niszczymy środowisko naturalne, zatruwamy wodę, zanieczyszczamy powietrze. Ta planeta długo tak nie pociągnie. Świat przeżyje i bez nas. Ale proszę bardzo, temat dobry, chęci też dobre ale co z czynem ?? Można żyć dalej z nadzieją, że może jutro będzie lepiej.

Napisano (edytowane)

" Zacznijmy od siebie " Może to zabrzmi nieco egoistycznie , ale właśnie to chcę umożliwić , od jakiegoś czasu knuję tylko plany , ale jak osiągnę pełnoletność zrobię co w mojej mocy . . . nie chodzi o to czy mi się uda , ale o to żeby spróbować . . . jak mówią bez ryzyka nie ma wygranej , a ja to ryzyko podejmę .

 

Nie można zacząć od siebie , podporządkowując się rządowi , który chce żebyśmy byli nieuczciwi wobec nas samych , bądźmy dla siebie prawdomówmi ( mam na myśli pogodzenie się z sumieniem i "sercem" ) a wtedy złamanie systemu będzie koniecznością .

 

Jeśli zaś chodzi o to kto będzie mógł tam mieszkać , to ten kto chce , co prawda powody tej "zachcianki" też muszą być mi przychylne ( nie zrozumcie mnie źle , nie chcę powstania listopadowego , ani innego grudniowego ) a jeśli chodzi o to czy będzie to kraj bogaty , czy pełny miłości ?

 

Na wielkie bogadztwa przez kilkadziesiąt ( jak nie kilkaset ) pierwszych lat istnienia mej utopii nie mamy specialnych szans bo wykluczam masową eksploatację złóż ziemskich , wiem że nie należą do nas , a poza tym musimy się " rozmnażać " :jezyk2:

Jednak początkowe braki bogactwa będą bardzo dobrym filtrem na ludzi chcących tam zamieszkać .

 

Miłość tak ( w najgorszym przypadku przyjaźń ) na tym polega poprawny politycznie świat .

 

No i brak kar śmierci etc. Ale jakieś kary muszą być .

 

Świat jest oparty na paradoksach , jeśli chce się je wyeliminować tworzy się luki w prawie , a wtedy prawo staje się obowiązkiem -> co prowadzi do zniewolenia i wreszcie do jakiegoś masowego powstania lub jak kto woli rewolucji .

 

Paradoksy te więc trzeba przyjmować , a resztę załatwiać sumieniem.

Edytowane przez KageMaster
Napisano (edytowane)

Przeszłam samą siebie... Myślałam, że uśmierciłam wyobraźnię, ale jednak nie! Mam bujną!

Kage, podsunę Ci pewną myśl. Otóż- taki kraj/miejsce na ziemii może być naprawdę cudowne! Tylko jest jeden, jedyny warunek...

Każdy, kto zadeklaruje chęć zamieszkania w Twoim Edenie musiałby się poddać zabiegowi zmieniającemu osobowość. Dobrowolnie, świadomie (żeby nie było...). I wszyscy powinni mieć wyczyszczoną CASH, do zera i wgrany NOWY PROGRAM. I tu wszystkim należałoby wdrukować identyczny system wartości, światopogląd, pełen pacyfizm, wysokie morale i jeszcze... reszta do ustalenia. Różnica mogłaby polegać tylko na zaprogramowaniu uzdolnień. Nie można mieć wyłącznie fizyków czy literatów, więc, w tym przypadku, powinna zaistnieć różnorodność. Tak, żeby każdy mógł się realizować po swojemu i służyć stworzonej Komunie w miarę swoich uzdolnień i możliwości.

Czyż nie interesujący scenariusz kolejnego science fiction?

Ale samo rozwiązanie też dobre... Dałoby przynajmniej gwarancję pokoju, harmonii i łatwości sprawowania władzy...

Natchnienie spłynęło na mnie z postu Nashiry.

Edytowane przez Queen
  • 1 rok później...
Napisano
Może zacznij najpierw od czegoś małego? Jakaś osada?

Mówisz znów o pieniądzach - ja niechcę miejsca gdzie wszystko będzie się kręciło wokół kasy - potem przyjdą wojny bo trzeba będzie bronić dóbr.:_smutny:

 

ciekawe podjescie z tymi wojnami ... i niestety prawdziwe

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...