Może najpierw opiszę co kiedyś potrafiłam. To jest ważne bo nie wszyscy tak potrafią. Z moich znajomych nikt.
Potrafiłam świadomie wchodzić w sen czyli wyczuwałam ten moment. Kiedy sobie uświadamiałam, że to tylko sen, robiłam co chciałam. Jadłam w sklepie to, czego zwykle sobie odmawiałam i to za darmo, pstryknęłam palcem i już zmieniałam strój, nawet okolice zmieniałam z miasta na góry. Kiedy śniło mi się, że byłam żołnierzem i nie uratowałam przyjaciela to rano tak się wkurzyłam na siebie, że powiedziałam sobie, że jak znowu mi się to przyśni to tym razem go uratuje. No i następnej nocy przyśniło mi się to i go uratowałam. Przed pójściem spać wymyślałam sobie, że np. chciałabym być ubrana w następnym śnie w czeroną suknie wieczorową i co prawda byłam pod moim blokiem ale w czerwonej sukni wieczorowej. Problem się zaczął kiedy postanowiłam komuś o tym powiedzieć. Miałam wrażenie, że to kara za to, że wypaplałam tajemnicę. Nagle na kilka długich lat nie miałam świadomych snów. Nic nie działało. Od jakiegoś czasu znowu wróciły ale z takim impetem, że wstrząsu dostałam. Już wyjaśniam:
Pierwszy sen był taki, że w momencie jak uświadomiłam sobie, że śnię to nagle jakby ktoś wszedł we mnie bo w ogóle nie panowałam nad sobą. Nie tylko nie panowałam. Robiłam rzeczy, których nie robiłabym na jawie ani w świadomym śnie. Byłam wulgarna, agresywna i zaczepiałam każdego. Nawet celowo szukałam ludzi do zaczepiania (nie będę opisywała tutaj co dokładnie robiłam bo to zbyt szokujące dla mnie). Budziłam się przerażona bo miałam wrażenie, że ktoś wchodzi mi go głowy i włada moim ciałem we śnie a ja się tylko biernie przyglądam. Po trzech dniach się uspokoiło i świadome sny były w miarę normalne. Prawie, bo wyłączała mi się logika. Na przykład: stwierdziłam, że mogę czarować. OK, to można we śnie, ale wyczarowałam bratu diamenty, żeby miał kasę na swoją firmę. Wcześniej jakoś pomyślałabym, że to jest głupie bo jak się obudzę to te diamenty znikną. Poza tym we śnie zapominam o tym, co sobie postanowiłam na jawie, o celu jaki chciałam osiągnąć. No i ostatnia rzecz to chyba to, że nie pamiętam, że mam męża i dziecko... Tak jakbym się zatrzymała na etapie 16-latki, kiedy straciłam możliwość świadomego śnienia. Domyślam się, że to problem z moją koncentracją i wiem, że koncentrację straciłam w dniu jak kompa dostałam. Ale pomimo tego, że nie mam TV, konsoli i z komputera nie korzystałam przez ok. miesiąc to i tak nic to nie dało.