Witam, aktualnie próbuję uzyskać świadomy sen, piszę dziennik i raz pamiętam sny, raz nie, stosuję się do wszystkich reguł i systematyczności, ale od 2 miesięcy nie ma postępu.

Wiem, że jednym z powodów jest to, że pracuję i nie wysypiam się dobrze, również mam problemy ze wstawaniem rano. Rzuciłem również papierosy, z wielu względów, również LD bo podobno jakimś dziwnym sposobem palenie przeszkadza w uzyskaniu świadomego snu (jest ktoś w stanie potwierdzić?). Jedynym postępem jest to, że co jakiś czas przypomina mi się kilka snów z przeszłości, nawet takie, których nie pamiętam, a wiem, że śniło mi się takie coś wcześniej, a co do mojego "nie pamiętania" snów, to nie jest do końca, że nic nie wiem z poprzedniej nocy - w ciągu dnia mam takie dziwne chwilowe przebłyski, o tym co mi się śniło i momentalnie po tym, nie wiem co mi się przypomniało :l czasem czuję również w jakim miejscu byłem we śnie, to dość trudne do opisania, ale to jest denerwujące, bo po tych przebłyskach totalnie nie mam opcji przypomnieć sobie tego co widziałem czy czułem, a czasem pamiętam kilka snów z poprzedniej nocy bez jakichkolwiek problemów z przypomnieniem ich sobie.

Dodam również, że w czasem w nocy wstaję, o różnych porach, ale nie mam wtedy problemów z zaśnięciem, ale po prostu mam takie losowe przebudzenia, a dzisiejszej nocy miałem wyjątkowe bo obudziłem się z takimi mrowieniami na całym ciele i po chwili usnąłem i teraz myślę, czy to był paraliż i byłem na tyle zmęczony, że po prostu ponownie zasnąłem?
Kiedyś prowadziłem dzienniki, jak byłem młodszy (chociaż mam aktualnie 20 lat)- w wieku ok 14 założyłem pierwszy dziennik i wtedy postępy były szybkie, w ciągu 3 tygodni pamiętałem dużo więcej snów i żałuję, że zrezygnowałem i tu pada kolejne pytanie - czy to też może mieć jakiś wpływ? Chodzi o psychikę - skoro raz się poddałem (właśnie w tym momencie miałem przebłysk :D tzn zobaczyłem przed sobą obraz z jakiegoś momentu snu i nie wiem co widziałem :) ) to może teraz jestem nastawiony podświadomie na porażkę.

Nie miałem nigdy w pełni świadomego snu, który bym pamiętał, a powracam do tego, bo chcę świadomy sen lekko tak jakby przerobić - taka mała idea, ale narazie nic nie będe mówił, jeśli ktoś będzie w stanie mi pomóc to napiszę o czym myślę, to rozpatrzycie czy to ma jakikolwiek sens.

Z góry dziękuję i pozdrawiam :)