Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 13
Like Tree17Likes

Wątek: Katastrofa samolotu i cały też misz masz

  1. #1
    Awatar sara13
    Dołączył
    06-05-2008
    Wiek
    45
    Posty
    50
    Podziękował/a
    15
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    2

    Domyślnie Katastrofa samolotu i cały też misz masz

    witam, w realu ostatnio miałam potworne tygodnie............ operacja mamy, ból, cierpienie, przeprowadzka dzieci do szkoły w innym mieście, i cały ten przeprowadzkowy sres i bałagan, nieoczekiwana ciąża i śmiertelne porody mojego zwierzaczka, w pracy nadgodziny ponad moje siły, plus moja choroba, czułam że dochodzę do sciany i jeszcze chwila a nie poradze sobie ze wszystkim, - dziś pierwsza wolna sobota, fakt że obowiązków w domu się uzbierało, ale pierwszy raz od dawna sie wyspałam , - próbuję znaleźć utracony spokój ale nad ranem zbudził mnie koszmar

    śniło mi się że rozmawiałam z ludźmi na podwórku własnego domu, kobieta mówiła mi że jest w ciąży, cieszyła się, płakała ze szczęscia, gdy na horyzoncie blisko domu na torach kolejowych których tam w realu nie ma przejechał długi pociąg, a tuż za nim nad naszymi głowami wielki palący się samolot który spadł na tory kolejowe tuż za pociągiem który umknął, wybuch ognia był wielki, pomarańczowy, zasłoniłam twarz, mysląc o tym żeby jej nie spaliło, - nikt nie leciał na pomoc, wszyscy uznali że tam nikt nie ocalał, wszyscy patrzyli tylko................ ten wielki pomarańczowy kolor który uwielbiam............

    gdy się przebudziłam, zdałam sobie sprawę że przed tym samolotem miałam jeszcze jeden sen, śnił mi się szpital w którym leżała moja mama, ale w środku był inny, ubogi, biedny, skromny, weszłam do pokoju, widziałam moja przyjaciółkę, w łazience nie było światła, bałam się tam wejść, bylo małe dziecko, przyssalo się do piersi, ale przeciez nie miała mleka, bo nie byłam matką, - poplatane z pomieszaniem, może to zmęczona psychika i zmęczone ciało coś wywala, wszystkie śmieci............... nie wiem

    prosze o interpretacje o ile da się to zinterpretować, najwazniejszym symbolem był jednak ten wielki pomarańczowy wybuch i wielki samolot zasłaniający całe niebo..............

    dziękuję
    moniczkamo likes this.

  2. #2

    Dołączył
    16-10-2017
    Posty
    55
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 15 razy
    Siła reputacji
    4944116

    Domyślnie

    Witaj !

    Pozwolę sobie na małe "heh" na początku, nie dlatego, że sen był zabawny (choć takie lubię) lecz bardziej dlatego, żę i Ty i ja wiemy, że sen ten jest odbiciem (niedosłownym) tego co przeżwasz w rzeczywistości. Ciążę, wybuchy, samolot, porody, stres, przeprowadzka dzieci i stąd sen.
    Mogę dodać, że „upadasz” jak ten samolot w życiu, brakowało Ci energii by ze wszystkim zdążyć ale to wiesz sama.
    Gdyby ktoś mnie pytał jak to zinterpretować to powiedziałbym, że to taki (straszny !) sen odreagowywujący, Jungiem nie jestem (to ten od snów) ale pamiętam, że nie wszystkie sny śnią się na „Zaś” i nie wszystkie to wyrocznie.
    Jako od siebie dodam dobrą herbatkę uspokajającą (mięte piję sam!) i takie nie przejmowanie się :)
    Sny będą kolejne, pisz chętnie zinterpretuję. Ten to taki ogólnie o wszystkim i odreagowywujący.

    Dużo zdrowia dla Ciebie, rodziny i zwierzaczków. :)

    Jacek B.
    moniczkamo likes this.

  3. Użytkownicy którzy podziękowali JacekB PL za ten post:

    sara13 (04-11-2017)

  4. #3
    Awatar sara13
    Dołączył
    06-05-2008
    Wiek
    45
    Posty
    50
    Podziękował/a
    15
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    2

    Domyślnie

    heh, no ja zyję na świecie już dużo lat, i dziś pierwszy wolny dzień od wielu tygodni, i ja wiem że to odreagowanie, że to już koniec problemów, że mama wyzdrowiała, że kotka już dochodzi do siebie i niedługo sterylka, a ocalały jedyny kociak już zaczyna broić,:) że jeszcze miesiąc i skończą się nadgodziny, a dzieci już sobie dają radę i moge przestać o tym mysleć, że wreszcie mogę się wyspać, i zadbać o siebie, ale na to też brak troszkę czasu, w ciągu jednej nocy się nie zregeneruję, a dziś mimo 10 godzinnego snu wciąz mięśnie i stawy obolałe........ ale wiem że już wyszłam na prostą i powolutku codzień będzie coraz lepiej,

    po prostu zastanawialam się czy ten pomarańcz wybuchu znaczy cos więcej, ten samolot i ten wybuch zajęły całe niebo w obrazie snu......... to było tak wyraźne, tak ogromne, a mimo to czułam spokój.............

    dziękuję Ci Jacku, czekałam na Sławomira a tu nowa postać na ezo :))))))
    moniczkamo likes this.

  5. #4
    Awatar sara13
    Dołączył
    06-05-2008
    Wiek
    45
    Posty
    50
    Podziękował/a
    15
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez JacekB PL Zobacz posta
    Witaj !
    Jako od siebie dodam dobrą herbatkę uspokajającą (mięte piję sam!) i takie nie przejmowanie się :)
    ostatnio uwielbiam bawić sie czyms co dopiero poznaję, mudry? tak to się nazywa? joga dłoni, i taki półsen - wyłaczenie myśli i odczuwanie takiego glebokiego spokoju w sobie
    moniczkamo likes this.

  6. #5

    Dołączył
    16-10-2017
    Posty
    55
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 15 razy
    Siła reputacji
    4944116

    Domyślnie

    Mudry, hipnoza, sen, zabawa,
    dużo ćwiczeń, mocna kawa.
    dzieci śmiech i przytulanie,
    miłość, słońce i kochanie

    To mój sekre wyjawniony,
    Jeśli chcesz się czuć spełniony.
    W życiu, w domu, zawodowo,
    Czasem bawię się stylowo.

    Sny masz fajne, gratuluję,
    Sam się czasem też tak czuję.
    Sen mi śni się należycie,
    potem leże tak w zachwycie.

    Dużo zdrowia i radości,
    zaproszenie mam do gości
    (w sensie od Ciebie do znajomych, jacek dumny !
    moje ego puchnie i pęcznieje, takie zaproszenie pokazuje tylko
    jak jestem doskonały :))

    A tak serio fajnie, jesteś moją "pierwszą znajomą" na tym forum pełnym dziwów i magii !

    P.S. Opowiadaj sny jak masz :-)
    Ostatnio edytowane przez JacekB PL ; 08-11-2017 o 17:42 Powód: Ortografia
    moniczkamo likes this.

  7. #6
    Awatar sara13
    Dołączył
    06-05-2008
    Wiek
    45
    Posty
    50
    Podziękował/a
    15
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    2

    Domyślnie

    wczoraj cos zdazyło się w realu

    nie widziałam swojego taty 17 lat, wyrzekł sie rodziny, nie wiedziałam gdzie mieszka, gdzie jest


    wczoraj po tych 17 latach odezwał się, zadzwonił ze szpitala, jest połamany w szpitalu, - mimo wieku 67 lat, bez prawa do emerytury, bez mieszkania bez niczego ....... życie mi się zawaliło, nie wiem co robić

    czy ten sen o płonących samolocie, nie zwiastował tego dnia z tatą? jestem na dnie rozpaczy, moje poukładane zycie pekło, ten rok jest potwornie ciężki, ale to z tata przelało już wszystko, już zaczynam tracić nadzieję że wreszcie słońce dla mnie zaświeci :(((((((((((
    moniczkamo likes this.

  8. #7
    Numerologia, karty Awatar Eufemia
    Dołączył
    05-08-2015
    Posty
    219
    Podziękował/a
    128
    Podziękowano 69 razy
    Siła reputacji
    44015815

    Domyślnie

    Saro, ale przecież to tylko od ciebie zależy co wybierzesz. Kto ci każe zająć się człowiekiem, który was się wyrzekł, żył sobie tak jak sam chciał, jak sam wybrał, a teraz "jak trwoga to do Boga". Nie dramatyzuj, twoje życie jeszcze nie pękło, dopiero może, w zależności co zrobisz w tej sprawie.
    Co postanowisz to będzie, lecz musisz pamiętać, że twoim obowiązkiem jest teraz zadbać o swój dom i dzieci, o mamę a nie o kogoś, kto miał was w dupie przez tyle lat. Trzeba umieć rozróżnić między obowiązkiem wobec tych, którzy są od ciebie zależni a wobec tych, którzy na własne życzenie zgotowali sobie jakiś marny los.
    Możesz ojcu współczuć - to ludzkie, możesz go odwiedzać w tym szpitalu jeśli czujesz taką potrzebę, ale nie musisz brać go sobie na kark i utrzymywać i to jeszcze w sytuacji, gdy wam jest ciężko. No chyba, że lubisz cierpieć i rozwalać swoje życie.... to już twój problem do rozwiązania.
    Sen raczej wskazywał, że ojca już rzeczywiście nie ma co ratować. Odjedź bezpiecznie jak ten pociąg, ta katastrofa nie powinna ciebie dotyczyć - to jest jego problem, on sam się doprowadził do katastrofy. Jeśli koniecznie chcesz mu pomóc to zrób to na tyle ile możesz, ale bez uszczerbku dla twojej rodziny - ich nie poświęcaj. Zasłaniasz twarz żeby jej nie spaliło - jakże to wymowne - w realu nie pozwól, by została spalona!
    Ismer and moniczkamo like this.

  9. #8
    Awatar sara13
    Dołączył
    06-05-2008
    Wiek
    45
    Posty
    50
    Podziękował/a
    15
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    2

    Domyślnie

    przeczytałam twoje słowa 20 razy, mężowi i siostrze taty, na głos i po cichu, - tyle w tym prawdy............ jutro odpiszę, muszę się wyspać, poukładać myśli.........
    Ismer and moniczkamo like this.

  10. #9
    Awatar sara13
    Dołączył
    06-05-2008
    Wiek
    45
    Posty
    50
    Podziękował/a
    15
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    2

    Domyślnie

    jestem w trakcie ogarniania tematu, na spokojnie, tak jak pisaliście, daliście mi siłę, i... spokój który czuję w sobie, bez paniki, bez placzu, bez emocji na zimno kalkuluję i pomagam, gdy sytuacjia ucichnie i ustabilizuje się to opiszę, na czym ustało, na razie ślicznie dziękuję :)))

    tata niedługo wychodzi ze szpitala, ze szpitala podobno ma dostać pielęgniarkę, która przez miesiąc codziennie będzie przychodzić, na krótko, ale będzie, podobno ma przynosić posiłki, przez miesiąc, aż tata nie ogarnie się po 10ciu złamaniach,

    z kolei ja mma jeszcze 2 dni urlopu, chce jechać za około tydzień, pomóc pozbierać papiery do emerytury, iśc do zusu, ale iść też na policję, złożyć wniosek o odszkodowanie.... zarejestrowac na rehabilitację, - pomóc, bez paniki....
    Ismer, JacekB PL and moniczkamo like this.

  11. #10

    Dołączył
    16-10-2017
    Posty
    55
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 15 razy
    Siła reputacji
    4944116

    Domyślnie

    I tak trzymaj ! :)
    moniczkamo likes this.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Zmiany we mnie... i misz masz
    Przez sheina w dziale Interpretacje rozkładów tarota
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 20-12-2012, 12:59
  2. misz masz.
    Przez sheina w dziale Archiwum snów
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 05-01-2012, 08:55
  3. misz masz...
    Przez sheina w dziale Archiwum snów
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 11-11-2011, 18:48

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265