+ Odpowiedz w tym wątku
Pokaż wyniki od 1 do 1 z 1

Wątek: Czego pragnę? Końca świata...

  1. #1

    Dołączył
    21-12-2009
    Posty
    46
    Podziękował/a
    19
    Podziękowano 3 razy
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie Czego pragnę? Końca świata...

    Czym jestem?
    Niczym, pustką, otchłanią bezbrzeżną
    Zamkniętą w czterech cegłach i oknem na świat
    w które spoglądam by nabrać wiary
    że nie jestem niczym
    że nie jestem tylko istotą marną
    niewartą
    niczyjej uwagi
    czym jestem?
    jestem rozsypanymi klockami na podłodze
    jestem puzzlami którymi ktoś już dawno przestał się bawić
    nieułożonymi
    bezużytecznymi
    zapomnianymi
    i trudnymi do ułożenia
    pozostałam tylko ja
    ja i taki mój mały świat
    w którym się zamykam
    a ja?
    ja chcę mieć formę
    kształt określony
    chcę by ktoś pozbierał te puzzle z podłogi
    by ułożył mnie w jedną logiczną całość
    chcę być i wiedzieć ze jestem
    chcę być pewna istnienia
    istnienia które ma sens
    chcę po prostu
    po prostu kochać
    a miłość?
    czym ona jest?
    jaka jest jej definicja?
    "Miłość podstawową definicją jest pragnienie szczęścia
    dla drugiej osoby (ewentualnie siebie bądź innego ważniejszego bytu).
    Miłość często jest rozumiana jako dowolna ilość emocji
    i doświadczeń zachodzących z powodu silnej więzi."
    Źródło:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87

    ~*~

    chcę...
    poznać to z autopsji, a nie z definicji
    ale miłość...
    jej też trzeba się nauczyć
    nie można czytać książek nie znając alfabetu
    nie można chodzić póki nie odnajdzie się równowagi
    każdy krok to upadek
    ile razy można upadać? Kiedy nikt nie pozwala ci powstać?
    ja chcę powstać
    chcę zrobić chociaż trzy kroki
    chcę poczuć
    chcę nauczyć się miłości
    ale czy to jest możliwe?
    jestem sparaliżowana
    moje nogi są bez czucia
    nie czuje moich nóg
    są chyba amputowane
    nigdy nie zrobię żadnego kroku
    nigdy nie nauczę się kochać
    nie marzę już o miłości odwzajemnionej
    to było by zbyt
    nierealne
    utopijne
    zbyt
    piękne


    Chciałabym jedynie
    by coś
    już nie mówię że ktoś
    Chciałabym jedynie
    by coś
    już nie mówię że ktoś...
    by pogłaskał mnie po głowie
    i tak po prostu powiedział:
    "Kocham Cię"
    by przytulił choć sekundę
    by powiedział mi tak po prostu:
    "bo Cię kocham
    bo mówię ci to
    dlatego
    że Cię może trochę lubię"
    mogłabym wtedy dalej żyć w obłudzie
    upajając się słodkim smakiem naiwności
    bo tylko ona jest szczera i prawdziwa w swym istnieniu
    tylko ona nie potrzebuje miłości
    potrafi żyć bez tego dając ci wrażenie, że jesteś szczęśliwa

    ~*~

    - "Czego więc pragniesz głupia dziwko!?
    masz wszystko a płaczesz?
    nad czym?
    nad sobą?
    nade mną?
    nad tą książką?
    jesteś ****ą bez emocji, bez miłości, bez uczucia!
    nie ma w tobie nic!
    jesteś niczym!
    za co mnie tak nienawidzisz!?
    ja cię tak kocham a ty jak mi się odpłacasz!?
    nie masz do mnie szacunku!
    nie ma między nami nici porozumienia!
    nie mamy ze sobą kontaktu!
    idę, wychodzę, nie chce cie znać!!!"
    (nienawidzę jej - pomyślała wychodząc z trzaskiem drzwi)

    - i cóż to...
    czego pragnę?
    niczego.
    pragnę by ten świat się skończył
    bym poczuła ten rozkoszny smak śmierci
    nieistnienia bezgranicznego
    bym znikła
    nie przeszkadzała
    nikomu już
    swoją osobą
    ale to teraz
    teraz jest źle
    teraz pragnę końca świata
    ubóstwiałabym i kochała
    NIEISTNIENIE
    a potem?
    a jutro?
    a jutro znów wszystko będzie dobrze
    wiem to
    obudzę się z rozczarowaniem, że przez sen nie umarłam
    potem poleżę chwilę
    ochłonę
    może się uśmiechnę
    i już nie będę płakać
    nie mogę płakać
    nikt nie może widzieć moich łez
    bo jestem znowu silniejsza
    bo jestem o nowy ból doświadczona
    bo wiem, że miłość nie istnieje
    bo nie rozumiem jej
    nikt mnie nie nauczył
    jak kochać ludzi
    i znowu wiem
    jestem od wczoraj bardziej odporna
    bardziej zamknięta w sobie
    bardziej niedostępna
    nienawistna do świata
    już nie kocham ludzi
    nie kocham siebie
    akceptuje tylko
    a nawet tego nie jestem już pewna
    za chwile
    może jutro
    za jakiś czas
    wszystko znienawidzę
    stanę się najgorszym typem człowieka
    przez pragnienie miłości
    której już nie będzie nigdy
    stanę się odrazą istnienia
    .
    jestem dziś nieskładna
    i cóż... nie dbam o to
    jestem porozrzucana i rozsypana
    nie ma formy ani składni
    w rozumowaniu moim
    i w piśmie brzydkim
    i nikt nie możne tego zobaczyć
    nie możne bo to tak... jakby zobaczył moje łzy
    są niewidoczne
    nikt ich nie zobaczy
    czasem tylko te łzy trzeba wylać
    w niewidocznym miejscu
    by móc znowu uśmiechać się
    tak po prostu
    by nie popaść w obłęd
    może to przejaw słabości
    głupiego użalania się nad sobą
    ale tylko to mi pozostało
    bo ludziom nie pokarze swej bezsilności
    bo znów jestem silna
    przed nikim się nie ukorzę
    i jak kamień jestem
    nikt już mnie nie ruszy
    nikt nie złamie
    nie zrani i nie skrzywdzi
    bo jestem kamieniem
    bez nóg.

    czego więc pragnę?
    końca świata.

  2. Użytkownicy którzy podziękowali Pati172 za ten post:

    NewAge (11-11-2017)

+ Odpowiedz w tym wątku

Podobne wątki

  1. przeczucie bliskoego końca świata, strach
    Przez Nutrivia w dziale Archiwum snów
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 09-07-2014, 11:45
  2. 'Uczucie' końca świata, zdemolowane mieszkanie. Proszę, pomozcie!
    Przez Schwarze Seele w dziale Archiwum snów
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 31-03-2010, 13:28

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Możesz zakładać nowe wątki
  • Możesz pisać wiadomości
  • Możesz dodawać załączniki
  • Możesz edytować swoje posty
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259