Cześć, jestem w sumie w szoku. Zacznę od tego że, gdy szłam spać.. nagle poczułam mały przymus aby wziąć swój naszyjnik zamknąć w dłoni i zapytać "naszyjnika" o coś, ustaliłam że jak na tak to kiwa się z północy na południe, a jak na nie to ze wschodu na zachód, po prostu zrobiłam to automatycznie. Dostałam odpowiedzi - zdaje mi się że prawdziwe. Wiem teraz że pytania o przyszłość to tak czy siak niewiadoma. Lecz, kolejnego dnia gdy nie zbyt byłam oczytana, postanowiłam zapytać wahadełka różnych błahych spraw, np nad bułką " czy to jest bułka?" czy "jestem w ciąży?" czyli pytania które były na tak albo nie bo nie byłam ani w ciąży, a bułka była bułką. Spytałam w różnych odstępach czasowych w różnych dziedzinach. Ciągle mówi prawdę.. czy to znaczy że jednak mam tę moc :)? Umiem się solidnie koncentrować nawet gdy coś/ktoś mnie dekocentruje. Po prostu wtedy jakby jakoś na chwilę zastygam. Mam zamiar kupić normalne wahadełko, ale dziś wróżyłam mamie, wróżyłam siostrze - siostra pytała też pytaniami testowymi. Od zawsze czułam się dziwne, magicznie ale ogólnie.. no nie byłam wierząca w taką magię, i nigdy nie próbowałam takich rzeczy. Z tarota korzystam, i zawsze prawdę mówi. Karty to co innego, a tutaj nowość! Co o tym sądzicie? Poza tym podejrzewam coś jeszcze u siebie :) Chyba coś we mnie wstąpiło!