Co do energetyzowania run stosowała akurat tylko z poświęcaniem żywiołom, co nie wymaga zostawiania, gdzieś na dłużej i narażenie na kontakt z kimś nie powołanym. Zresztą jak już zostało powiedziane runy mają swoją moc, więc nie ładuje się ich tak intensywnie, co najwyżej oczyszcza. Sama jedynie energetyzuję własnoręcznie wykonane przez odpowiednią koncentrację w trakcie ich wykonania i tuż po skupiając się na nich. Takie zostawianie na oknie w nocy by korzystać z mocy księżyca czy w dzień słońca spotkałam się odnośnie amuletów, które są czymś osobistym nie koniecznie popularnym magicznym wisiorkiem. Co do współczesnych urządzeń to same runy mogą działać na nie pozytywnie, ale nie liczyłabym, że uważane za niezbyt zdrowe promieniowanie elektromagnetyczne mogłoby robić za magiczną ładowarkę.
Zresztą przez przejściówkę USB też run do komputera nie podłączysz by je ładować