Ostatnio kilka dni z rzędu śniła mi się jaszczurka. Wg. najbardziej chodliwych senników jest to symbol, ogólnie rzecz biorąc, małych, przejściowych kłopotów, jakichś niepowodzeń. Może też być sygnałem, że ktoś w otoczeniu (płci żeńskiej przeważnie) jest nieszczery, zawistny albo podły wobec nas, albo ktoś taki niedługo się pojawi.
Mistycznie ma oznaczać zwrócenie się ku światłu - poszukiwanie, odnalezienie innych niż dotąd, wyższych wartości czy prawd.
Jaszczurki w tych snach były w ciemniejszych tonacjach: szara, czarna lub ciemnozielona. Na ogół uciekające, chciałam ją złapać, ale się wymykała. Nie było to negatywne ani bardzo nieprzyjemne (trochę nieswoje) odczucie w tych snach, dlatego uważam, że w takiej konfiguracji jest ostrzeżeniem przed jakimś niepowodzeniem albo kimś mi niesprzyjającym, co jednak szybko minie.
Jedna i druga wersja jest prawdopodobna :(