Strona 1 z 21 1234511 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 205
Like Tree12Likes

Wątek: Skuteczne sposoby na klątwy, uroki i pecha, oraz o tym jak się przed takowymi bronić,

  1. #1
    Jaga_Wiedzma
    Guest

    Domyślnie Skuteczne sposoby na klątwy, uroki i pecha, oraz o tym jak się przed takowymi bronić,

    Reny Marciniak Kosmowskiej "SZkoła czarownic' Rozdział I (nie zamierzam tu wklepywać całej ksiazki autorki, ale temat klątwi i uroków ostatnio wciąż powraca, wiec myślę, ze ten rozdział wielu sę przyda.
    Jak znacie inne techniki to dodawajcie.
    Pozdrawiam.

    UWOLNIJ SIĘ OD PECHA

    Nawet najwięksi racjonaliści przeżywają moment zwątpienia
    i mocno chwieje się w posadach ich zdrowy rozsądek,
    kiedy zdarzy im się rozbić lustro. Podświadomość szepcze bowiem
    natrętnie: to pech, nieszczęście, zobaczysz — nie powiedzie
    ci się.
    Magowie twierdzą, że jest na to niezawodny sposób. Uspokaja
    on zarówno podświadomość, jak i odwraca od pechowca
    czające się tuż, tuż nieszczęście.
    Na białą czystą kartkę należy zebrać starannie wszystkie
    kawałki i kawałeczki, a nawet drobniutkie odpryski lustra (to
    ważne!). Potem trzeba zapalić świecę, najlepiej woskową, i kadzidło.
    Teraz przez chwilę potrzymaj w dymie kadzidełka każdy
    kawałek rozbitego lustra. Jeżeli zaś rozbiło się na maleńkie
    drobinki, wówczas trzeba zapalić trzy kadzidła i po zgaszeniu
    ich (kiedy zacznie snuć się dym) — starannie okadzać nimi całą
    powierzchnię, na której leżą okruchy rozbitego lustra. Po tej
    operacji magicznej trzeba każdy kawałeczek pomalować na
    czarno, aby już nie mógł odbić żadnego obrazu, a potem wrzucać
    do bieżącej wody (rzeczki, strumyka) po jednym kawałku
    każdego dnia.
    Gdy zaś lustro rozbije się na zbyt małe drobiny, by je wziąć
    do ręki, wtedy kartkę, na którą zostały one zebrane, maluje się
    czarną farbą czy lakierem w sprayu, bardzo dokładnie, tak by
    żaden okruch nie dawał refleksów świetlnych. Następnie zaś
    drze się tę kartkę z rozbitymi fragmentami zwierciadła na ka-
    wałeczki i codziennie jeden wrzuca się do bieżącej wody.
    Z braku rzeczki czy strumyka można te kawałeczki papieru
    z okruchami lustra zapakować w czarny papier lub czarne płótno
    (oczywiście każdy osobno! To ważne!) i zakopać je bardzo
    głęboko w ziemi.
    Jeżeli ta operacja wydaje Ci się zbyt skomplikowana — nic
    na to nie poradzę. Jednak każdy powinien pamiętać, że:
    NIE WOLNO wrzucać zebranych razem kawałków rozbitego
    lustra od razu do śmieci. Powinny być oddzielone od siebie,
    każdy należy zapakować oddzielnie, tak by nie znajdowały
    się razem i nie odbiły — w zdeformowanym kształcie — twarzy,
    która się nad nimi pochyli.
    Nie ukrywam, iż to sposób dla cierpliwych lub tych, którzy
    chcą się cierpliwości nauczyć.
    Natomiast osobom w gorącej wodzie kąpanym radzę drobiny
    stłuczonego lustra — zamiast przeliczać je, by się dowiedzieć,
    ile lat nieszczęścia Was czeka — polać właśnie gorącą
    wodą. Para zasłoni to, co mogłoby Was przerazić. Potem szybko
    trzeba okruchy lustra zebrać do czarnej, plastikowej torby
    na śmiecie, a na wierzch wsypać garść cukru, garść soli i garść
    maku, jeśli ktoś ma go w domu. Jeśli nie — z powodzeniem zastąpi
    go garść okruszków chleba lub jakakolwiek kasza.
    Sypiąc sól, cukier i okruszki trzeba szeptać następujące słowa:
    „Słodzę cię, solę cię, karmię cię — jesteś syty i syty wyruszasz
    z tego domu w drogę. Amen." (Oczywiście myślicie
    o przysłowiowym pechu, ale nie wypowiadacie jego imienia).
    Teraz trzeba jak najszybciej worek wynieść z domu.
    Wyrzuć głodne duchy i zamknij pecha w butelce
    Tak samo wyprawia się z domu rozmaite nieszczęścia, niepowodzenia
    i tzw. głodne duchy, sypiąc im cukier, sól czy kaszę
    na tackę i wychodząc z nią poza próg domu. Oczywiście —
    jak radzą starzy magowie — najlepiej czynić to w piątek o pół-
    nocy i rozsypać taką „karmę" na rozstajnych drogach, a w warunkach
    miejskich na skrzyżowaniu ulic. (Byle dyskretnie, aby
    nikt Was nie posądził o zaśmiecanie.)
    Pecha można także zamknąć w butelce, do której wcześniej
    wlało się odrobinę płynnego miodu. Należy to zrobić również
    o zmierzchu albo o północy.
    Na czystej serwecie postaw butelkę i gestem, jakbyś wsypywał
    do niej szczyptę jakiegoś proszku, trzy razy „wpuść"
    swojego pecha. Potem zakręć lub korkuj butelkę, następnie korek
    zalakuj lub zalej woskiem, aby mieć pewność, że butelka
    została szczelnie zamknięta. Przy najbliższej sposobności
    wrzuć butelkę do „płynącej wody", ze słowami: „Płyń, płyń,
    aż się rozpłyniesz i nikomu więcej nie będziesz przeszkadzał".
    Taki rytuał pomaga podświadomości oczyścić się i rozpocząć
    nowe, wolne od pecha życie.

    ZŁE ŻYCZENIE JAK BUMERANG
    WRÓCI DO NADAWCY


    Nic rzucajcie klątw!
    Powiedzenie, ,,co siejesz, to zbierzesz" nie jest jedynie
    przysłowiem. To jedno z najstarszych praw uniwersalnych,
    którego każdy z nas powinien być świadomy. To z powodu nawet
    lekkomyślnych złorzeczeń wiele osób cierpi niepotrzebnie;
    i to zarówno ci, którzy je wypowiedzieli, jak i ci, do których
    one dotarły. A co dopiero mówić o świadomie rzucanych klątwach
    i praktykach?
    Wierzę, że Czytelnicy „Szkoły Czarownic" sana tyle świadomi
    działania energii, iż nie będą „się bawić" w złorzeczenia,
    klątwy, rzucanie uroków czy szkodzenie innym w jakikolwiek
    inny sposób. To wyklucza wszelki rozwój i postęp na ścieżce
    duchowej, spycha duszę w dół, do poziomów astralnych, gdzie
    błąkają sią głodne duchy i larwy astralne.
    Wiele listów z błaganiem o pomoc i ratunek przed klątwami
    świadczy, że pewne praktyki czarnej magii są w naszym
    kraju uprawiane, dlatego podają sposoby ochrony, bo przed
    złem trzeba się umieć zabezpieczać. Wprawdzie podobno najlepszą
    ochroną jest czyste serce i modlitwa, lecz zaatakowani
    złymi energiami nie bardzo chcą w to uwierzyć i domagają się
    czegoś, co przemówi do ich podświadomości bądź stworzy
    wibracyjną barierę ochronną, jak np. fale kształtu wypromieniowane
    przez jakiś przedmiot (krzyż, medalion, pentagram,
    pierścień, itp.). Podobną ochronę zapewni także zabezpieczenie
    mentalne, tyle że trzeba w to uwierzyć bez reszty. Wówczas
    zacznie działać i odsyłać wszelkie paskudne myśli, złorzeczenia,
    pomówienia, klątwy, uroki czy szkodliwe rytuały do
    adresata.
    Zapomnij o zemście
    Przestrzegam: wypuszczone w eter złe myśli, życzenia, itp.
    wcześniej czy później wrócą do nadawcy i boleśnie go ugodzą.
    Takie jest prawo energii. Dlatego nie wymierzajcie swoiście
    pojętej sprawiedliwości i nie życzcie bliźniemu, co Wam niemiłe,
    nawet jeżeli wyrządził Wam krzywdę, zranił dotkliwie,
    oczernił. Co najwyżej odetnijcie się od niego energetycznie.
    Pomoże Wam w tym płonąca świeca i karteczka z napisem:
    „spalam wszelkie więzi łączące mnie z tą a tą osobą. Niech
    każde z nas idzie własną drogą. Amen. "
    Nawet jeżeli będą do Was wracać echa pragnienia zemsty,
    powiedzcie sobie w myślach „spalam, spalam, spalam myśl
    o zemście, rewanżu," itp. Gdy trudno Wam będzie wymazać
    z pamięci poczucie krzywdy, żalu, bólu, spalajcie karteczkę
    z napisem przez 7 lub 9 dni. A po tym czasie zróbcie rytuał
    wybaczenia.
    Ja też nie żyję w chatce pośród lasu. Mnie również dotykają
    ludzkie języki, oszczerstwa, intrygi, najczęściej zresztą aranżowane
    przez tych, którym pomagałam, podawałam rękę, wyciągałam
    z dołka. Ale nie siadam i nie miotam złych życzeń, tylko
    — choć to piekielnic trudne — staram się wykrzesać z siebie iskrę
    współczucia, a potem wybaczam i odcinam się energetycznie
    od takich osób. Zapewniam, że to najlepszy, najskuteczniejszy
    i najbezpieczniejszy sposób!

    CZYSTE SUMIENIE ZAPORĄ
    DLA ZŁYCH ENERGII


    Nikt z nas nie żyje na bezludnej wyspie czy w miejscu,
    gdzie nie docierają rozmaite energie, zarówno dobre jak i złe.
    Nieustannie jesteśmy narażeni na wpływy, emocje, a nawet cudze
    ataki psychiczne. Musimy się więc nauczyć, jak się przed
    nimi bronić.
    Atak na nas nie musi od razu oznaczać rzucanych zaklęć —
    może być nim nawet czyjaś natrętna prośba, sprzeczna z naszymi
    przekonaniami. Na przykład: przyjaciel przez kilka dni zamęcza
    Cię telefonami, żebyś skłamał w sądzie na jego korzyść.
    Ty się psychicznie miotasz — z jednej strony chciałbyś mu pomóc,
    z drugiej zaś sumienie mówi Ci, że to nieetyczny uczynek.
    Tymczasem przyjaciel w dzień i w nocy, tuż przed zaśnięciem
    myśli o tym, jakich argumentów użyć, by Cię przekonać.
    Te myśli docierają do Ciebie, oplatają Cię jak lepka pajęczyna,
    duszą...
    Albo taka sytuacja: Ty dostajesz podwyżkę, a Twój sąsiad
    zza biurka obok nic — wyobraź sobie, co on o Tobie myśli i jakie
    życzenia Ci posyła. I nie ma znaczenia, że Ty zasłużyłeś na
    tę podwyżkę, a on nie. W jego mniemaniu jesteście równie
    warci, więc jego spotkała krzywda. Złorzeczy Ci zatem w myślach,
    przemyśliwuje jak Ci dopiec i wysyła fale negatywnych
    wibracji — myśląc o Tobie i wyobrażając sobie Ciebie. Oczywiście
    — w czasie pracy udaje, że nic sie_ nie stało, że jest jak
    dawniej, ale Ty czujesz się nieswojo. Zaczyna Cię pobolewać
    głowa, serce lub żołądek — ot tak, nie wiadomo dlaczego. To
    złe myśli sąsiada przebiły się przez Twoją aurę i zaatakowały
    w najsłabszym punkcie.
    Wybacz sobie swoje grzechy
    Jeżeli „zwykłe" myśli mogą narobić takiej szkody, cóż dopiero
    potrafią zrobić przekleństwa, uroki, klątwy czy złe magiczne
    praktyki skierowane przeciw danej osobie. Zaporą może być tylko
    silna i czysta aura. Dlatego należy ją oczyszczać i chronić.
    Sam też zresztą możesz zanieczyszczać swoją aurę. Każdy
    z nas skrywa w zakamarkach duszy jakieś tajemnice, wątpliwości,
    a czasem negatywne uczucia, takie jak zazdrość czy zawiść.
    Trzeba je wydobyć na wierzch, czyli powiedzieć sobie,
    że owszem, jak każdy człowiek miewasz swoje słabości, potrafisz
    też zrobić komuś małe czy większe świństwo. Przemyśl to,
    zastanów się, w jaki sposób naprawić błąd i wybacz sobie —
    postanawiając, iż postarasz się na przyszłość postępować inaczej.
    Taka skrucha i wybaczenie oczyści Twoje sumienie,
    a tym samym i barwy twojej aury staną się jaśniejsze.
    Kosmiczne Kolory i oczyszczający prysznic
    Możesz także poprosić swoich Przewodników Duchowych
    czy Anioła Stróża o prowadzenie oraz pomoc w ochronie Twojej
    aury. Mistycy oraz ludzie kroczący ścieżką duchową zaczynają
    od tego każdy swój dzień. Wiedzą bowiem, że aura, nad
    którą roztaczają pieczę duchy opiekuńcze, jest wtedy silniejsza.
    Dodatkowo wzmacniają medytacja i myślenie o niewyczerpanych
    zasobach Kosmicznych Kolorów. Można też powtarzać
    następującą afirmację:
    „Poprzez Białą Światłość Ducha wzywam ukryte w jego
    naturze moce, aby napełniły moją aurę światłem, zdrowiem
    i siłą oraz usunęły wszelkie zanieczyszczenia. Czuję, jak
    otaczają mnie Kosmiczne Promienie w kolorach tęczy."
    Następnie wyobrażaj sobie, jak z ogromnej kuli białego
    światła unoszącej się na Twoją głową wyłaniają się kolorowe
    promienie i przenikają Twoją aurę oraz wnikają w głąb Twojego
    ciała fizycznego. Aby wzmocnić tę wizualizację, możesz
    narysować tęczowy krąg czy siedem tęczowych promieni i patrzeć
    na nie podczas medytacji. Bardziej doświadczonym i zaawansowanym
    w pracy z czakramami i aurą wystarczy wyobrażanie
    sobie strumienia białego oczyszczającego światła, którym
    należy niczym prysznicem oczyścić się od czubka głowy aż po
    stopy. Powinni to także praktykować wszyscy uzdrawiacze, terapeuci,
    lekarze i osoby pracujące z chorymi. Także po wielkich imprezach,
    spotkaniach, itp. taki zabieg jest wręcz konieczny.
    Systematyczne oczyszczanie aury i wzmacnianie jej poprzez
    nasycanie kolorami, medytację, wizualizację i poproszenie
    o opiekę nad nią Duchowych Przewodników sprawi, że będzie
    świetlista, zwarta i na tyle mocna, iż bez trudu będą się od
    niej odbijać wszelkie ataki psychiczne i energetyczne, zarówno
    zamierzone, jak i przypadkowe.

    PRZEKRACZANIE WODY,
    CZYLI SPOSÓB NA UROKI I PRZEKLEŃSTWA


    Jednym ze starych, prasłowiańskich jeszcze sposobów
    oczyszczania z uroków, przestrachów itp. było tzw. przekraczanie
    wody. Z biegiem wieków przybrało ono różne formy,
    >. przeprowadzania przez mosty, przepływania łódką w poek
    rzeki, polewania wodą nad brzegiem rzeki czy strumienia
    musiała to być zawsze płynąca woda, a nie stojąca).

    Matka, która nie mogła uciszyć płaczącego nieustannie niemowlęcia
    albo wyleczyć go z chorób spowodowanych — zdaniem
    „wiedzących" — strachem czy urokiem, powinna była
    przekroczyć z dzieckiem na ręku siedem mostów (lub dziewięć),
    a potem wrócić do domu okrężną drogą. Na każdym
    moście musiała wrzucić do rzeki kawałek szmatki, którą obmywało
    się głowę chorego czy wylęknionego dziecka, mówiąc:
    „topimy uroki, przestrachy, choroby, niech wpadną
    i spoczną głęboko na dnie wody".
    W niektórych rejonach kraju obmywano tylko czoło dziecka
    gałgankiem lub zwitkiem lnianych pakuł. Pomiędzy jednym
    a drugim mostem należało się modlić i prosić świętych oraz anioła
    o uwolnienie dziecka od tego, co się do niego przyczepiło.
    Most do zdrowia
    Podobnie postępowano z dorosłymi. Wówczas dwie osoby
    powinny prowadzić chorego, opętanego czy przeklętego, a po
    przekroczeniu ostatniego mostu klękano nad brzegiem rzeki
    i polewano mu wodą głowę. W zimie czerpano wodę dzbanem
    i rytuał polewania odprawiano dopiero w mieszkaniu, pilnie
    przy tym bacząc, by zużyta woda została wylana do zbiornika
    domowych nieczystości, a nie, broń Boże, na podwórko, po
    którym stąpali domownicy i domowe zwierzęta.
    Współczesne znachorki, zamawiaczki stosują rytuał przekraczania
    mostów także w przypadku psychoz, depresji czy silnych
    nerwic. Twierdzą, że ów magiczny zabieg jest najskuteczniejszy
    podczas ubywającego Księżyca.
    Z rytualnym oczyszczeniem wodą związane są także kąpiele
    w poświęconych podczas świąt Bożego Ciała i Matki Boskiej
    Zielnej kwiatach i ziołach, kąpiele w soli i magiczne polewania
    — ten rytuał powinny jednak wykonywać osoby dobrze
    wtajemniczone i znające anatomię człowieka. Kąpiel w soli
    i chłodny prysznic można natomiast polecić i dorosłym, i dzięki
    ciom. Ezoterycy uważają, że rozpraszają one negatywną ener
    gię skupioną wokół ciała i pomagają odklcjać od człowiek
    różne astralne pasożyty. Działają także uspokajająco.

    BRZOZOWA MAGIA

    Używanie brzozowej miotełki do oczyszczania z uroków
    chorób, złej energii jest prastarym, słowiańskim zwyczajem
    Miotełkę najlepiej jest sporządzić w maju. Wtedy ostrożnii
    ścięte dolne gałązki brzozy (wcześniej należy poprosić o nii
    drzewo, a po ścięciu gałązek podziękować mu), spięciom
    w kształt niedużej miotełki wiesza się ściętymi końcami ku gó
    rze. Taką miotełkę wykorzystuje się także w rytuale przelewa
    nia wosku, jajka, cyny. Można również bezpośrednio oczyści*
    nią osobę, która o to poprosi.
    Do oczyszczania aury można także użyć pojedynczych ga
    łązek brzozowych. Wówczas należy nimi zakreślać wokół sył
    wetki kształty „jaja" — od czubka głowy do stóp — z przodu
    z tyłu i po obu bokach. Jeżeli gałązka zatrzyma się przy pew
    nych partiach ciała dłużej, może to znaczyć, że w tym miejsci
    znajdują się energetyczne zaburzenia, schorzenia lub ktoś ba
    wiący się czarną magią wbijał w kukiełkę tej osoby szpilki
    Trzeba się w takim miejscu zatrzymać i kilkakrotnie „sczesy
    wać" gałązką powietrze wokół sylwetki, aż opór zniknie.
    Przypominam, by korzystać także z zebranych w maju liść
    brzozy. Można je wysuszyć i zrobić z nich poduszkę, skarpetk
    (na bolące nogi), a także włożyć do schowka na pościel. Brzo
    zowa poduszka „wyciąga" z ciała choroby i „ceruje" zaburzę
    nia energetyczne w ciałach subtelnych. Podobnie dobroczynni
    działają gałązki brzozy ustawione w wazonie obok łóżka, miej
    sca do relaksu i pracy.
    Jeśli w domu zagości choroba, to warto dodatkowo położy(
    pod prześcieradło — wzdłuż miejsca, gdzie zazwyczaj znajduj*
    się nasz kręgosłup —jak najcieńsze brzozowe witki, a w przy

    padku uporczywych bólów głowy, włożyć je pod poduszkę.
    Dzieci cierpiące na moczenie nocne powinny mieć materac
    wymoszczony brzozowymi listkami lub witkami — wówczas ta
    dolegliwość, podobnie jak koszmary senne, szybko minie.
    Z gałązek brzozy warto też upleść krzyż i powiesić go nad
    wejściem do domu, mieszkania czy bezpośrednio nad łóżkiem.
    Będzie on strzegł i oddalał wszelkie negatywne energie.
    JAK ZWALCZAĆ UROKI
    Wielu moich Czytelników pyta w listach, czym naprawdę
    są uroki. „Czy to, co mi się przydarza staje się za sprawą rzuconych
    uroków, złych życzeń czy jakichś innych działań magicznych?"
    piszą przestraszeni. I zadają jedno pytanie — jak sobie
    z tym radzić...
    Można najprościej powiedzieć, że urok lub czar to mentalne
    albo rytualne oddziaływanie na kogoś bez jego wiedzy. Aby
    urok mógł być „zadany", między nadawcą a odbiorcą musi istnieć
    jakaś magnetyczna więź. Gdy osoby się nie znają i zły mag
    działa na czyjeś zlecenie, wówczas zawsze domaga się fotografii,
    jakiejś części garderoby lub kawałka paznokcia, kropli krwi
    czy kilku włosów. Te rzeczy są bowiem magnetycznym pomostem
    między nim a ofiarą.
    Podobnie jak urok będą działały czyjeś złe myśli, żale, pretensje
    noszone w sercu i głęboko przeżywane. Dlatego, jeżeli
    się źle czujesz, masz wrażenie, że ktoś negatywnie o Tobie
    myśli lub ni stąd ni zowąd brak Ci sił, cierpisz na bezsenność,
    bez powodu zaczyna Ci się wszystko „sypać" — zastanów się,
    czy ktoś Ci źle nic życzy. Może świadomie bądź nieświadomie
    wyrządziłeś komuś krzywdę? Może czyjś mężczyzna (kobieta)
    zafascynował się Tobą i jego partner (ka) życzy Ci wszystkiego
    najgorszego?
    Zrób uczciwą listę wrogów
    Wypisz wszystkich, których mogłeś kiedykolwiek skrzywdzić
    lub którzy Cię nie lubią. Pomyśl o nich ze współczuciem
    i jeśli jesteś osobą wierzącą, pomódl się za nich. To najlepsza
    ochrona i obrona przed wszelkimi urokami i złorzeczeniami.
    Tak twierdzą magowie ze wszystkich kontynentów. Modlitwa
    musi być jednak szczera. Wybaczasz, darujesz, polecasz takiego
    delikwenta Boskiej Opiece i zapominasz. To, co on z tym
    fantem zrobi, już Cię nie powinno obchodzić. Jeżeli dalej będzie
    próbował Ci szkodzić, to wysłane przez niego życzenia
    czy wykreowane w czasie rytuału twory astralne, które miały
    Tobie obrzydzić życie, uderzą w niego.
    Ostrza i prysznic
    Kto nie jest przekonany, iż modlitwa ma potężną moc, powinien
    — gdy czuje się zaatakowany lub „zauroczony" — obłożyć
    miejsce do spania, pracy czy wypoczynku ostro zakończonymi
    metalowymi przedmiotami (nożyczki, noże, gwoździe,
    szpady...). Ostre końce muszą być zwrócone na zewnątrz. Można
    także umieścić takie przedmioty na parapecie okna, przy framugach
    drzwi wejściowych. Niektórzy wtajemniczeni radzą
    wręcz ułożenie korony z ostrzy dookoła czoła i wyklejenic
    wezgłowia łóżka imieniem Jezusa Chrystusa.
    Dobre efekty daje także prysznic mentalny i rzeczywisty.
    Mentalny prysznic polega na wyobrażeniu sobie, że z nieba spływa
    na Twoją głowę kaskada świateł w kolorach tęczy i oczyszcza
    Cię od góry do dołu. Możesz również wyobrazić sobie potężny
    wodospad, który aż do szpiku kości obmywa Cię ze wszelkich
    paskudztw: astralnych, mentalnych, zadanych, wysłanych czy nawet
    takich, które się do Ciebie przyplątały przypadkowo.
    Podobne działanie ma zwykły wodny prysznic w domowej
    łazience. Silny strumień wody puść na czubek głowy i jedno-
    cześnie wyobrażaj sobie, jak wszystkie uroki, złe życzenia,
    działania spływają wraz ze strugami wody i oddalają się bezpowrotnie
    od Ciebie.
    Wymieć wszystko, co złe
    Można też poprosić życzliwą osobę, by zdjęła z Ciebie uroki
    brzozową lub jałowcową miotełką. Wystarczy złączyć z sobą
    kilka gałązek (co najmniej 3) i przesuwać nimi w powietrzu
    wzdłuż ciała — od czubka głowy aż do stóp — mówiąc: „Ściągam
    uroki, niech się rozprawią z nimi Boże Wyroki",
    „Ściągam złe oko, przez wolę Proroków, ściągam złe życzenie,
    przez Matki Boskiej Tchnienie". Po wypowiedzeniu
    tych słów należy dmuchnąć trzy razy nad głową osoby poszkodowanej,
    a owe miotełki spalić do cna i popiół rozsypać na rozstajnych
    drogach (w mieście na skrzyżowaniu ulic).
    Po takiej ceremonii należy w mieszkaniu przez trzy wieczory
    palić mirrę albo kadzidełko sandałowe, a wówczas
    wszelkie złe wibracje zostaną przetransformowane, a negatywne
    energie się oddalą.

    NAJLEPSZĄ OCHRONĄ JEST CZYSTE SERCE
    I PRZYJAZNE ŚWIATU MYŚLI


    Inne sposoby na klątwy i uroki
    Starzy ezoterycy powiadają, że najlepszą ochroną i obroną
    przed wszelkimi negatywnymi działaniami, złymi życzeniami,
    klątwami, czarną magią itp. — jest czyste serce i zawierzenie
    swoim opiekunom duchowym...
    Kto z nas jednak, w tak zwariowanych czasach, ma krystalicznie
    czyste serce? Kto, kiedy go uderzą, nadstawia drugi policzek
    lub śle wiązkę promiennej miłości? Najczęściej, jeśli nie złorzeczymy,
    to zżera nas ból, złość, gorycz lub wściekłość. A te
    uczucia rozbijają nas jeszcze bardziej i tworzą tzw. dziury w otaczających
    nas ciałach subtelnych. Właśnie przez owe dziury dosięgają
    nas cudze złe myśli, złe życzenia i złe działania.
    Aby wyrządzić drugiej osobie krzywdę, niekoniecznie trzeba
    rzucać na nią klątwę. Wystarczy, że będzie się jej w myślach
    intensywnie źle życzyło: „a bodaj cię to, a bodaj tamto..."
    Wiązki złych myśli dotrą do ich adresata, który znienacka zacznie
    się psychicznie coraz gorzej czuć. Być może nawet zacznie
    szwankować jego fizyczne zdrowie — najnowsze badania naukowe
    potwierdziły wpływ złego samopoczucia na stan zdrowia.
    Nie jest więc to już wymysł chorej wyobraźni czy zabobonne
    myślenie.
    Myśl ludzka może zdziałać wiele, zwłaszcza myśl zwielokrotniona.
    Podobnie potężną sprawczą moc ma zbiorowa, pełna
    ufności modlitwa, a także wspólnie wysyłane zbiorowe życzenia
    kilku osób.
    Tyle że —jak powtarzałam to wielokrotnie — zło uczynione
    drugiej osobie wcześniej czy później wraca do nadawcy niczym
    bumerang. Podobnie zresztą dobro... Takie jest prastare
    prawo przyczyny i skutku.
    Jeżeli więc zapragniemy wysłać komuś złe życzenia czy
    źle o nim pomyśleć — zgaśmy takie myśli w zarodku, zastąpmy
    innymi, lepszymi, które uratują nas samych przed zniszczeniem
    naszego eterycznego płaszcza ochronnego czyli aury.
    Twoja tarcza ochronna
    Aby nie dosięgały nas ataki z zewnątrz, trzeba dbać o wewnętrzną
    harmonię, o równowagę ciała, ducha i umysłu. Osiąga
    się to poprzez medytację, modlitwę, relaksację czy wzbu-
    dzanie w sobie przyjaznego nastawienia do bliźnich i otoczenia.
    Nawet największe wzburzenie mija, kiedy człowiek przypomni
    sobie jakąś miłą chwilę, sytuację, przyjemne miejsce
    czy przyjazną osobę. Dlatego w momentach wzburzenia czy
    gniewu trzeba przenieść się myślami nad wodę, do lasu czy
    w góry — tam, gdzie czuliśmy się bezpieczni i spokojni. Potem,
    po wyciszeniu się, trzeba spokojnie przeanalizować swoje reakcje,
    wrażenia i emocje.
    Niekiedy Czytelnicy w swoich listach piszą, że ktoś się nimi
    bawi bądź ktoś ich przeklął, gdyż w życiu im się nie wiedzie,
    mają pecha, nic im się nie układa... Rzeczywiście, czasem
    mają rację.
    Częściej jednak to my sami kodujemy w naszej podświadomości
    takie negatywne wzorce. Nie wierzymy w siebie, wydaje
    się nam, że nie zasługujemy na dobry los, udane dzieci, wspaniałego
    męża..
    Nieustannie powtarzana z wiarą myśl ma moc kształtowania
    rzeczywistości. Wystarczy więc przepracować stare
    wzorce, zmienić stare przyzwyczajenie i przekonać swoją podświadomość,
    że zasługujemy na radość i szczęście, a życie na
    pewno się odmieni.
    Wielu Czytelników, którzy w to uwierzyli, zmieniło swoje
    życie, zapomniało o pechu i nieszczęściach.
    Zdarza się jednak, że musimy przebywać wśród nieżyczliwych
    bądź wręcz wrogo nastawionych do nas ludzi. Co wówczas
    robić? Jak się chronić i bronić przed ich mentalnymi atakami?
    Kokon słonecznego światła
    Najlepiej zaraz rano, po wyjściu z łóżka i po porannej toalecie
    stanąć w otwartym oknie, twarzą do słońca i wdychając
    jego różowozłote promienie wyobrażać sobie, że wypełniają
    one całe nasze wnętrze, a potem przez czubek głowy wydostają
    się na zewnątrz niczym pióropusz i miękko spływają w dół,
    otaczając całą sylwetkę niby kokon larwę jedwabnika.
    Wyobrażajmy sobie, że ten kokon jest z każdym naszym
    wdechem grubszy i otula nas szczelnie niczym poduszka powietrzna.
    Kodujemy w myślach informację, że przez tę ochronną
    warstwę nie przebije się żadna zła myśl, złe życzenie czy jakikolwiek
    atak mentalny. Aby nie stracić kontaktu z naszą
    Nadświadomością, zostawiamy u góry „komin", przez który
    przedostają się tylko wibracje miłości i radości — tam i z powrotem.
    Można także otoczyć się tzw. magicznym jajem, o którym
    wielokrotnie pisałam w Szkole Czarownic. Można też osłonić
    się mentalnie lustrami zwróconymi na zewnątrz, które będą odbijać
    wszystkie negatywne energie...
    Ziołowe i kamienne remedia
    Również zioła i minerały doskonale chronią, wyrównują
    i cerują naszą aurę. W tym celu trzeba je nosić bezpośrednio na
    ciele: zioła w woreczkach z jedwabiu lub bawełny, kamienie
    jako wisiorki, bransoletki, pierścionki.
    Z ziół polecam werbenę, szałwię, liść laurowy, bylicę
    oraz siódmaczek leśny {Trientalis europea). Dawni Słowianie
    wierzyli, że ta roślina ma magiczną moc odwracania uroków
    i klątw. Trzeba tylko znać osobę, która rzuciła przekleństwo,
    rzucić jej pod nogi siedem kawałków tej rośliny i trzy razy
    splunąć za siebie, a wszystko minie... Jeśli sprawca naszych
    nieszczęść nie żyje, należy to zrobić na jego grobie lub na fotografii,
    a potem dać za niego na mszę.
    Minerały noszone na ciele sprawiają, że aura — nawet podziurawiona
    — wypełnia się i zabliźnia, więc żadne zło nie ma
    do nas dostępu. Taką moc mają: turkus, turkmenit, czarny
    lub dymny kwarc, malachit, czerwony koral i wszelkie ka-
    mienie, z którymi jesteśmy emocjonalnie związani, które nas
    przyciągają ku sobie i proszą, by je nosić.
    Przed złymi myślami i klątwami zabezpieczają również
    krzyże, szkaplerze, a także rozmaite amulety, z których najsilniejsze
    działanie ma tzw. pierścień atlantów. Może być on noszony
    również jako wisiorek, gdyż chroni nas promieniowanie
    wyrytych na nim figur geometrycznych.
    mefisto, teofilka, Docha and 2 others like this.

  2. The Following 19 Users Say Thank You to Jaga_Wiedzma For This Useful Post:

    Agneshka (07-02-2010), agnieszka007 (12-02-2010), AkaNoTsubaki (03-01-2010), bolleek (30-12-2009), dewi (14-11-2009), Eris001 (10-04-2010), gratere (02-03-2010), Guest (14-11-2009), Izabella87 (16-11-2009), Lukrusia (20-04-2010), Pit (13-11-2009), Queen (13-11-2009), ReseT (13-11-2009), ssol (24-02-2010), Szizi (13-11-2009), Tomek003 (13-11-2009), Ulf (27-04-2010), xymena76 (30-04-2010)

  3. #2
    Ekspert: karty anielskie
    Dołączył
    20-01-2009
    Posty
    1,326
    Wpisów
    1
    Podziękował/a
    229
    Podziękowano 181 razy
    Siła reputacji
    876402

    Domyślnie

    Afirmacje Saint Germaina.

  4. #3
    Jaga_Wiedzma
    Guest

    Domyślnie

    Tak, sa dobre i do tego bardzo silnie działają, ale nie każdy chce je stosować. Są też osoby, które lepeiej sobie poradzą z oczyszczaniem odprawiajac rodzaj rytuału.
    Pozdrawiam.

  5. #4
    Ekspert: karty anielskie
    Dołączył
    20-01-2009
    Posty
    1,326
    Wpisów
    1
    Podziękował/a
    229
    Podziękowano 181 razy
    Siła reputacji
    876402

    Domyślnie

    A czy Ja kogoś zmuszam? Można dawać techniki, lecz to czy ktoś je wykorzysta to już inna sprawa. :)

  6. #5
    Socjopata
    Dołączył
    07-11-2009
    Posty
    45
    Podziękował/a
    5
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez AoiMizu Zobacz posta
    A czy Ja kogoś zmuszam? Można dawać techniki, lecz to czy ktoś je wykorzysta to już inna sprawa. :)
    Zależy jeszcze czym się zajmujesz -.-
    Mój szept jest głośniejszy od Twego krzyku
    ________________
    Nie przywiązuje zbytniej wagi do Swego życia, po prostu się przyzwyczaiłem. Jeżeli do swojego nie czuje to co mam czuć do Twego, amigo?
    ________________
    Zanurzony w szaleństwie z zasadami.

  7. #6
    Awatar Mr.Magick
    Dołączył
    12-11-2009
    Przegląda
    Holandia
    Posty
    694
    Wpisów
    1
    Podziękował/a
    99
    Podziękowano 343 razy
    Siła reputacji
    20789

    Domyślnie

    "Wszystkie jesteśmy przepełnione tęsknotą za dzikością. Nauczono nas wstydzić się swoich pragnień. Zapuszczamy długie włosy, by zasłonić nimi swoje uczucia. Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy"
    Az mi sie cieplej zrobilo...
    ...

  8. #7
    Jaga_Wiedzma
    Guest

    Domyślnie

    Dzięki

  9. #8
    Awatar lopez1
    Dołączył
    29-12-2009
    Posty
    131
    Podziękował/a
    0
    Podziękowano 9 razy
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    czy ktoś korzystał z pomocy szeptuch pozbywając się pecha lub klątwy ? na podlasiu podobno takie kobiety mieszkają

  10. #9
    Waga Awatar Tomek003
    Dołączył
    08-05-2008
    Przegląda
    Dzierżoniów/Wrocław
    Wiek
    21
    Posty
    1,266
    Podziękował/a
    78
    Podziękowano 212 razy
    Siła reputacji
    4557

    Domyślnie

    Szeptunka to o ile się nie mylę stara Ukraińska znachorka. Ja nie korzystałem, nigdy nie miałem styczności.
    "Dorosłym nie jest ten, który kreuje siebie na niego, tylko ten, który przyznaje się do bycia dzieckiem i bierze za to odpowiedzialność"
    ----------------------------------------------------
    Jeżeli nie wiesz jak zacząć, albo masz wątpliwości co do magii, przeczytaj poniższy tematy:
    http://www.ezoforum.pl/ezoteryka/747...html#post55639 http://www.ezoforum.pl/legendy-i-mad...duszyczce.html

  11. #10
    Awatar Greg1982Fr
    Dołączył
    29-03-2009
    Przegląda
    południowa polska
    Wiek
    32
    Posty
    438
    Podziękował/a
    10
    Podziękowano 62 razy
    Siła reputacji
    13662

    Domyślnie

    Ja i tak od zawsze stosowałem "In domine twoja stara niechaj klątwa wypier..."
    I działało
    W razie pytań - pytaj:
    gg: 2744617
    mail: greg@szamanizm.com.pl
    X R M X

  12. Użytkownicy którzy podziękowali Greg1982Fr za ten post:

    salvia divinorum (06-08-2014)

Strona 1 z 21 1234511 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Klątwy i uroki - sposoby na odczynianie
    Przez Jaga_Wiedzma w dziale Energetyka
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 20-08-2011, 15:19
  2. Problem z duchami? Skuteczne rozwiązanie!
    Przez queichheimer1 w dziale Opowieści
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 20-01-2010, 10:05

Tagi dla tego wątku

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223