Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8
Like Tree4Likes
  • 4 Post By MałaCzarnaa

Wątek: Tajemnicze miejsca i związane z nimi legendy moich okolic.

  1. #1

    Dołączył
    09-06-2010
    Posty
    17
    Podziękował/a
    0
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie Tajemnicze miejsca i związane z nimi legendy moich okolic.

    Witam,
    chciałabym napisać dla Was o legendach i ciekawych, dla mnie magicznych miejscach moich okolic. :)

    Miejscowość znajduje się nieopodal Sandomierza, gdzie pośród bogatych sadów i upraw warzywnych, piętrzą się zielone pagórki z rozległym widokiem na dolinę dwóch rzek: Opatówki i Wisły. Tam właśnie, pewnie jak i w każdej małej miejscowości, krążą opowieści mówiące o tajemniczych siłach, niespotykanych zdarzeniach, niewyjaśnionych tajemnicach.

    Pojechałam do rodziców w ostatni weekend, i choć już dawno nikt nie wspominał o niczym niezwykłym, nowa historia, jakiej jeszcze nie znałam wysnuła się z zakamarków pamięci sąsiada. Wcześniej nadmienię, że wzgórza na których znajdują się nieliczne gospodarstwa były zamieszkiwane niegdyś przez ludy Kultury Ceramiki Sznurowej, ale również słyszałam o mających miejsce wydobyciach archeologicznych, mówiących o wpływach kultury Łużyckiej na te ziemie. Na przeciwległym wzgórzu znajdował się cmentarz ciałopalny, co można dostrzec gołym okiem - zrudziała ziemia na środku pola.

    Kiedy byłam dzieckiem, słyszałam jak, głównie starszyzna wsi twierdziła, że na wzgórzach coś wodzi. Inni mówili, że w pobliskim lesie widuje się czasem dziwne postacie, jeszcze inni przytaczali historię sprzed wojny, kiedy to chłop wracając z pola schronił się przed burzą w lesie, nie wrócił do domu, następnego dnia odnaleziono go zupełnie obłąkanego, majaczącego i przerażonego. Mówią, że coś widział o czym nie chciał mówić. Inna opowieść jest o gospodarzu, który próbował budować pod wzgórzem dom. Ponoć gdy zaczynał, wszystko osuwało się w lessową ziemię, tak, że należałoby zaczynać pracę na nowo. Po podjęciu kilku prób, jego żona ubłagała go by się tam nie budowali. Pamiętam, że gdy rodzice kupili dom na skarpie wzgórza, dużo osób kręciło głowami, bo to złe miejsce. Sąsiad, który pobudował się niedawno nad nimi, również znał te legendy, słyszał ostrzeżenia, zwłaszcza, że jego rodzina żyła tu od pokoleń. I właśnie on opowiedział mi ostatnio swoją historię.

    Wzgórzami władał duch/bóg/siła na którą mówiono Rebu. I to właśnie Rebu miał stać za wszystkimi tajemnicami związanymi z tym terenem. Nie wiadomo kto to, co to, skąd się wywodzi i dlaczego zachował się o nim przekaz ustny. Jednak kilka osób miało z nim do czynienia. Sąsiad będąc młodym chłopakiem, biegł do lasu z kumplem, kiedy rzekomo wpadli na niewidoczną ścianę od której się odbili i wylądowali na tyłkach. Kolega próbował przejść jeszcze dwa razy, napierając na "ścianę", jednak musieli zawrócić. Podobno tego wieczoru inni, wracający z pola, widzieli człowieka w czarnym płaszczu snującego się po bezdrożach bez celu.

    O człowieku w płaszczu słyszałam wzmianki również od innych miejscowych. Ja, mimo, że wychowałam się na tych wzgórzach, nie spotkałam dziwnej postaci, nie wpadłam w przezroczystą ścianę, nie słyszałam nawoływań Rebu. Jednak zawsze czułam wyjątkowość tego miejsca. Być może przez niezwykłą urodę okolicy, przez jej bogactwo w zieleń i plony, przez pełen zwierząt las... A być może dlatego, że faktycznie działa tam siła zwana przez miejscowych Rebu, jednak dla mieszkańców wzgórz jest łagodna i pozytywna...



    Myślałam o tym czy nie zająć się spisywaniem tych przekazów ustnych, boję się, że w pewnym momencie one zanikną i wzgórza pozostaną zupełnie bez tajemniczej magii.
    Grahanka, Ismer, JacekB PL and 1 others like this.

  2. Użytkownicy którzy podziękowali MałaCzarnaa za ten post:

    Ismer (06-07-2018)

  3. #2

    Dołączył
    28-10-2010
    Posty
    143
    Podziękował/a
    12
    Podziękowano 30 razy
    Siła reputacji
    725

    Domyślnie

    Nawet we współczesnych czasach nic nie buduje się na miejscach gdzie były cmentarze. Czasami jest to park, czasami ogromna przestrzeń zielona. W swojej i okolicznych miejscowościach na "poniemieckich terenach" tam gdzie przed II Wojną Światową były cmentarze nic się nie buduje. Taka cicha umowa. Lokalizację tych cmentarzy znam na podstawie przedwojennych map. Podświadomie ludzie omijają te tereny. Są tylko parki choć nagrobki zostały usunięte.

  4. #3

    Dołączył
    09-06-2010
    Posty
    17
    Podziękował/a
    0
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    Cmentarz ciałopalny znajdował się na przeciwległym wzgórzu do osady - jak opisywałam. Tam jest pole uprawne, dlatego można zobaczyć tą wyrudziałą ziemię, która pozostała zapewne po ogniskach obrzędowych. Tam nikt nic nie buduje. Ów dom, o którym wspominałam jest za to zbudowany na wzgórzu wcześniejszej osady. Poniżej, na skarpie wzgórza stoi dom w którym się wychowałam i ciągiem, dalej wzdłuż skarpy, znajdują się inne gospodarstwa.
    Choć z drugiej strony, zanim zostały poprowadzone badania archeologiczne, w innej miejscowości, niedalekiej, na terenie właśnie przedchrześcijańskiego cmentarza i tak powstała osada. Ludzie nie wiedzieli, że tam coś jest. Wykarczowali las i pod koniec XIX w, stanęła tam wieś. Domów, które stoją, nikt chyba już nie wysiedli... Natomiast około 10 lat temu, chłop znalazł naczynie z prochami praktycznie na swoim podwórku. Do dziś ubolewa, że mógł nikomu nie mówić, bo rozgrzebali mu pół obejścia... Na pewno dla gospodarzy jest to problem, choć dla potomności i nauki, wielkie odkrycie. A tak, teraz wiadomo, że połowa wsi stoi na starej, świętej, słowiańskiej ziemi, gdzie grzebano prochy.

  5. #4

    Dołączył
    16-10-2017
    Posty
    44
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 12 razy
    Siła reputacji
    4944116

    Domyślnie

    Witam osobę pod nickiem "MałaCzarnaa " :-)

    Gdyby "ktoś mnie zapytał" co lubię robić bardziej niż np. wymyślać historię i potem je spisywać (poeta, pisarz) to byłoby to na pewno "słuchanie historii" o duchach i "dziwnych miejscach".

    Zawsze byłem daleki od mówienia ludziom co mają robić ale gotów jestem zakrzyknąć " tak spisz to ! Napisz "póki pamiętasz". Masz na pewno jedną osobę która to chętnie przeczyta.

    Już widzę nas "razem' idących wieczorem na "wzgórze" (ja z niedbale przewieszoną przez ramię kamerą cyfrową sony z możliwością filmowania w podczerwieni i aparatem). Rozbijamy "obóz" na wzgórzach i obowiązkowo czekamy do zmroku ! Dokładnie słuchamy wszystkie "szelesty i szepty" i następnie to dokumentujemy ! Robimy zdjęcia !
    Nastepnie piszemy powieść zatytułowaną : Rebu. Moje relacje z duchem i sprzedajemy ją za 29.99 w Empiku (zaciera ręce !) i fajne i interes

    U mnie (podlasie)jest "młyn" w którym kiedyś ktoś "próbował" kogoś zabić (z dobrym skutkiem). Oczywiście, że tam byłem ! (teraz to już niestety ruiny) Oczywiście, że nie w nocy co prawda ale się liczy ! "Coś" szeleściło złowieszczo ! "Nikogo" nie widziałem.

    Pisz więcej takich historii, sprawia mi frajdę czytanie o nich !
    Jacek

  6. #5

    Dołączył
    09-06-2010
    Posty
    17
    Podziękował/a
    0
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    Dziękuję JacekB PL, cieszę się, że podoba Ci się to co napisałam. Lubię słuchać co mają do powiedzenia ludzie żyjący w moich stronach, zwłaszcza jeśli są to tematy związane w jakiś sposób z historią miejsca. Czasami bardzo ciężko jest wyciągnąć od tutejszych opowieść, trzeba mocno się natrudzić, najlepiej reagują na tzw. drinka :). Ludzie chyba trochę się tego już teraz wstydzą, traktują to jako bajki, którymi straszy się dzieci, więc jeśli osoba dorosła chce się czegoś dowiedzieć, mówią, że... "to pewnie takie tam głupoty tylko, co ja dużo będę gadał". Ale w tym cały urok. Chcesz pójść z kamerą i aparatem na moje wzgórza? Możesz, ale całe to Rebu, chyba czuć po prostu w powietrzu. Moja mama mówi, że do dobra energia, choć ludzie którzy mieszkają poniżej we wsi, mówią o niej złe rzeczy, boją się. Ja myślę, że to po prostu ważne dziedzictwo kulturowe tych stron, które może wygasnąć razem z ostatnią osobą przekazującą opowieści. Myślę też, że właśnie w tym ustnym przekazie, w słowie może być element tego w co wierzyło się w czasach przedchrześcijańskich. Może Rebu/ Rebo było jakimś lokalnym bóstwem? Nie umiem tego samodzielnie zbadać, ale chcę poszukać jeszcze w pobliskich bibliotekach, może trzeba się też przejść do archeologów sandomierskich i tam zaciągnąć języka... Tak czy inaczej, jeśli masz ochotę odwiedzić moją okolicę, zapraszam i cieszy mnie, że spodobał Ci się temat :)

  7. #6

    Dołączył
    16-10-2017
    Posty
    44
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 12 razy
    Siła reputacji
    4944116

    Domyślnie

    Witaj !

    W rozmowie "pojawi się" nowy wątek " Roberta Bernatowicza (https://www.youtube.com/watch?v=WZoj...k5Rsc&index=51) u niego i u Ciebie "lubię" takie zajmowanie się tematem, Robert trochę szerzej bo poza tajemniczymi zdarzeniami i miejscami to ufo, Ty szczególną uwagę poświęcasz miejscu w którym mieszkasz ;)

    Sam swego czasu "zajmowałem się" tropieniem "dziwnych historii" (czy to za pomocą internetu czy osobiście, swoją drogą internet i laptop uważam za wynalazek Boga, pozwala się tyle dowiedzieć nie ruszając się z domu).
    Trójkąt Bermudzki - pasuje ! Stonehedge ? Ekstra. Nawiedzony dom na podlasiu (jest taki) w porządku, do tego blisko ! Nie miałem ulubionego miejsca do którego chciałbym się udać ale pasjonowały mnie "duchy".

    Z historii mogę dodać od Patrycji O. (i też od mojej mamy, niezależnie jedna historia od drugiej). U Patrycji w domu w którym mieszka (ona, bracia i rodzice, wcześniej byli z nimi dziadkowie) stoi na strychu kołyska drewniana i "widziane było" (nie wiem czy przez Patrycję czy przez jej mamę raczej) jak kołyska sama się "kołysała" a stoi za tym historia taka, że mama dziecka jak umrze albo zginie przychodzi do swojego dziecka po śmierci i się nim "opiekuje". Nie wiem czyj noworodek dokładnie w tej kołysce leżał i "kto" go kołysał ale na pewno była to postać niewidzialna tak że wyglądało że kołyska sama się "rusza".
    Moja mama opowiadała mi "taką samą" historię która dotyczyła jednego z gospodarzy u nas na wsi.

    Z "ciekawostek" dodam też "historię" nawiedzonego obrazu (sam go nie mam i też bym nie chciał mieć) swego "trochę o nim czytałem"

    Miłego dnia życzę i licznych manifestacji paranormalnych ! My "łowcy duchów" musimy trzymać się razem !

  8. #7

    Dołączył
    16-10-2017
    Posty
    44
    Podziękował/a
    2
    Podziękowano 12 razy
    Siła reputacji
    4944116

    Domyślnie

    Przepraszam to link do nagrania z "tym obrazem" : https://www.youtube.com/watch?v=CRQSWgYNqvI

  9. #8

    Dołączył
    09-06-2010
    Posty
    17
    Podziękował/a
    0
    Podziękowano 1 raz w 1 poście
    Siła reputacji
    1

    Domyślnie

    Ja chyba patrzę na to bardziej jak na zjawisko występujące społecznie. Uwielbiam legendy i pasjami mogę czytać o tym skąd się biorą. Żadnego ducha sama nigdy nie widziałam, ale wierzę, że ludzie coś widzą i słyszą. Skoro tak mówią, to pewnie tak jest. Fascynuje mnie potrzeba doświadczenia czegoś niezwykłego. Myślę, że stąd właśnie wzięły się podania, legendy i dalej idące za tym wierzenia, obyczaje i religie. Nie określiłabym siebie jako "łowcy duchów". Jestem raczej pasjonatem kultury i etymologii zjawisk związanych z wierzeniami, zachodzących na przestrzeni wieków w społeczeństwie. :)

Podobne wątki

  1. szukam osób z trójmiasta i okolic, oraz ludzi ze szczecina i okolic i przejezdnych :D
    Przez stay_in_light w dziale Szukam pomocy/Oferuję pomoc
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 16-07-2013, 19:59
  2. Baśnie i Legendy
    Przez Vampirella w dziale Proza
    Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 03-11-2011, 12:26
  3. Legendy Toruńskie
    Przez Vampirella w dziale Proza
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 03-11-2011, 11:38
  4. Miejsca w moich znach nie są tymi co w realu
    Przez ciemnota w dziale Archiwum snów
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 03-07-2009, 12:25
  5. Tajemnicze psy ...
    Przez Wedro w dziale Archiwum snów
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 03-07-2009, 11:36

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265