A, bo ja ogólnie to ciszę lubię. Uciekłam z miasta na wieś, pod las, i tam mi dobrze. Łączki mam pod dostatkiem :D
Nie mniej jednak mam silną osobowość i jest to problem w starciu z silnymi osobami- inne barany, byczki np. Nie lubię jak ktoś mi wchodzi na głowę. Oj, iskry się wtedy sypią z moich różków. Także, mimo wąchania kwiatków, różowo nie jest ;)